PSG – Vive Kielce. Brutalny bój w Lidze Mistrzów piłkarzy ręcznych 2021

PSG – Vive Kielce. Brutalny bój w Lidze Mistrzów piłkarzy ręcznych 2021

Liga Mistrzów 2021. Vive Kielce – PSG
Liga Mistrzów 2021. Vive Kielce – PSG / Źródło: Newspix.pl
Vive Kielce dzielnie walczyły o podtrzymanie fantastycznej serii zwycięstw w Lidze Mistrzów. Zadanie to nie było łatwe, ponieważ naprzeciw nich stanęło PSG. Tym razem Kielczanie musieli uznać wyższość rywala i zanotowali dopiero drugą porażkę w tym sezonie Ligi Mistrzów.

PSG po bolesnej porażce w Kielcach miało wiele do udowodnienia na własnym parkiecie. Francuzi od pierwszych minut ruszyli do ataku. Widać było, że zależy im na tym zwycięstwie. Kielczanie długo mieli problem z odnalezieniem się na boisku, ostatecznie udało im się jednak nawiązać równą walkę. Tym razem to jednak nie wystarczyło, a PSG od pierwszej do ostatniej nie oddało prowadzenia.

PSG – Vive Kielce. Trudne początki mistrzów Polski

Szaleństwo i brutalność, tymi dwoma słowami można podsumować to, co działo się w pierwszej odsłonie starcia PSG z Łomżą Vive Kielce. Polacy długo nie mogli znaleźć drogi do bramki rywala. Francuzi bardzo twardo stanęli w obronie, a jeśli żółto-niebieskim udawało się już przedostać przez ich zasieki, to między słupkami fantastycznie spisywał się Vincent Gerard.

Kielczanie pierwszą bramkę w tym spotkaniu zdobyli dopiero w czwartej minucie, kiedy to na 3:1 trafił Arkadiusz Moryto. Kolejne trafienia Kielczanom nie przychodziły jednak łatwo, za to PSG bardzo sprawnie rozmontowywało obronę naszych i już w 5. minucie spotkania na tablicy widniał wynik 5:1, a na ławce z powodu pierwszego dwuminutowego wykluczenia usiadł Nicolas Tournat.

Przy stanie 7:4 PSG miało okazję na zdobycie ósmego trafienia z rzutu karnego, ale na drodze Hansena stanął Mateusz Kornecki. W kwestii obrony rzutów karnych gorszy nie chciał być Vincent Gerard, który dwie minuty później na linii 7. metrów zatrzymał Arka Morytę.

Zawodnicy Vive Kielce odrabiają straty

Na 10 minut przed końcem pierwszej połowy Vive przegrywało już sześcioma trafieniami i nic nie wskazywało na to, że sytuacja na boisku może się zmienić. Wtedy właśnie mistrzowie Polski ruszyli do ataku. Na listę strzelców dwa razy wpisał się Kulesz, do siatki rywali trafiali również Gudjonsson, Karalek i Dujszebaev. Fantastyczne parady między słupkami dołożył Andreas Wolf i w pięć minut wynik z 13:7 zmienił się na 13:12. Do końca pierwszej odsłony gry Kielczanie mieli jeszcze kilka okazji do wyrównania stanu gry, ale w kluczowych momentach zabrakło im skuteczności. Tą z kolei popisywali się gospodarze i po 30 minutach to PSG prowadziło 16:14.

Pierwsza połowa należała do bardzo agresywnych. Wystarczy wspomnieć, że w tym czasie sędziowie aż dziewięć razy wysyłali zawodników na dwuminutowe kary. Pięć razy w osłabieniu grali gospodarze, a cztery razy goście.

Liga Mistrzów 2021. PSG ucieko Łomży Vive Kielce

Druga odsłona spotkania nie zaczęła się źle. Kielczanom nie udawało się wyrównać stanu gry, ale rywale nie mogli uciec im więcej niż na dwa trafienia. Sytuacja zmieniła się w 35. minucie. Czerwoną kartkę za niebezpieczny faul zobaczył Tomasz Gębala, a karnego na 19:17 wykorzystał Hansen. Chwilę później skuteczną interwencją podczas siódemki dla Kielczan popisał się Gerard.

PSG około 40. minuty zaczęło przejmować kontrolę na boisku, co przełożyło się na uzyskanie większej przewagi bramkowej. Na kole paryżan wyróżniał się Kamil Syprzak, który nie dość, że łatwo wypracowywał sobie pozycje rzutowe, to jeszcze raz za razem pokonywał Andreasa Wolfa.

Na 10. minut przed końcem na tablicy widniał wynik 26:22. Kielczanom do końca spotkania nie udało się już odrobić strat, a mecz ostatecznie zakończył się wynikiem 32:27. Dla Vive Kielce to dopiero druga porażka w tej odsłonie Ligi Mistrzów.

Opracowała:
Źródło: WPROST.pl
 0

Czytaj także