Maja Chwalińska przed wielką szansą. PZT złożył specjalny wniosek

Maja Chwalińska przed wielką szansą. PZT złożył specjalny wniosek

Maja Chwalińska
Maja Chwalińska Źródło: PAP/EPA / Yoan Valat
Fenomenalna postawa Mai Chwalińskiej na turnieju w Paryżu sprawiła, że Polski Związek Tenisa złożył wniosek o przyznanie jej dzikiej karty na Wimbledon.

Jeszcze kilka tygodni temu niewielu spodziewało się, że Maja Chwalińska stanie się jedną z największych sensacji tegorocznego Roland Garros. Gdy organizatorzy Wimbledonu przygotowywali listę uczestniczek, Polka zajmowała dopiero 114. miejsce w rankingu WTA. Oznaczało to konieczność gry w kwalifikacjach. Sytuacja zmieniła się jednak diametralnie. Chwalińska najpierw przebrnęła przez eliminacje w Paryżu, a następnie rozpoczęła imponujący marsz przez turniej główny. Po drodze pokonała między innymi mistrzynię olimpijską Qinwen Zheng i Francuzkę Diane Parry, awansując do ćwierćfinału wielkoszlemowej imprezy.

Polski Związek Tenisowy złożył wniosek o dziką kartę dla Chwalińskiej w Wimbledonie

W związku z tym Polski Związek Tenisowy oraz sztab zawodniczki zwrócili się do organizatorów Wimbledonu z prośbą o przyznanie jej dzikiej karty do głównej drabinki turnieju.

Kapitalne występy w Paryżu sprawiły, że Chwalińska zanotowała ogromny awans w rankingu WTA. W notowaniu aktualizowanym na żywo znajduje się już w okolicach 50. miejsca na świecie. To oznacza, że nawet bez dzikiej karty byłaby jedną z najwyżej rozstawionych zawodniczek w kwalifikacjach do Wimbledonu. Przyznanie specjalnego zaproszenia pozwoliłoby jej jednak od razu rozpocząć rywalizację w turnieju głównym.

Na decyzję organizatorów trzeba jeszcze poczekać. Rozstrzygnięcie w sprawie dzikich kart powinno zapaść w drugiej połowie czerwca.

Chwalińska stawia na zdrowie przed Wimbledonem

Po wyczerpującym Roland Garros sztab Polki nie zamierza ryzykować. Menedżer zawodniczki Piotr Szczypka przyznał, że Chwalińska najprawdopodobniej nie wystąpi już w żadnym turnieju przed Wimbledonem. Tenisistka zmaga się z problemami mięśnia przywodziciela, co było widoczne podczas paryskiego turnieju. Dlatego najbliższe tygodnie mają zostać poświęcone przede wszystkim na regenerację i przygotowania do gry na trawie.

Dla 23-letniej zawodniczki i tak jest to przełomowy moment kariery. Dzięki spektakularnemu wynikowi w Paryżu ma już praktycznie zapewniony udział w kolejnych po Wimbledonie wielkoszlemowych turniejach – US Open i Australian Open.

Czytaj też:
Polka pisze historię na Roland Garros. Sensacyjny wynik w Paryżu!
Czytaj też:
Maja Chwalińska otrzymała szczególne wsparcie. Duży gest prosto z Polski!

Źródło: Interia.pl / Przegląd Sportowy