Liga Światowa: Polacy wracają do gry - Kanada pokonana!

Liga Światowa: Polacy wracają do gry - Kanada pokonana!

Dodano:   /  Zmieniono: 1
Polacy mają powody do radości - prowadzą w grupie B Ligi Światowej (fot. www.newspix.pl) Źródło: Newspix.pl
Polscy siatkarze pokonali Kanadyjczyków 3:1 (17:25, 25:19, 25:21, 25:19) na zakończenie turnieju grupy B Ligi Światowej w Toronto i objęli prowadzenie w tabeli. Wcześniej wygrali z Brazylijczykami 3:2 i ulegli 2:3 Finom.
Polacy do spotkania podeszli po nieoczekiwanej przegranej z Finami 2:3. Włoski szkoleniowiec Andrea Anastasi postanowił zatem w wyjściowej szóstce zaufać tym zawodnikom, którzy dwa dni wcześniej odnieśli zwycięstwo nad Brazylijczykami 3:2 (Polacy wygrali z Canarinhos w meczu o punkty po raz pierwszy od  10 lat). Kanada przystępując do meczu z Polską miała na koncie dwa zwycięstwa - nieoczekiwanie pokonała Brazylię, poradziła też sobie z Finami. Drużyna prowadzona przez doświadczonego trenera Glenna Hoaga zrobiła w  ostatnich latach olbrzymi postęp.

Po pierwszym secie meczu z Kanadą wydawało się, że Kanadyjczycy bez problemu wygrają po raz trzeci w grupie. Polacy popełniali masę błędów - uderzali w aut, mieli kłopoty z  przyjęciem i nie potrafili skutecznie zagrywać. Trener Andrea Anastasi przy stanie 15:19 miał już wykorzystane dwie przerwy, a chwilę później za Michała Winiarskiego na parkiet wpuścił Michała Ruciaka, ale i to nic nie zmieniło. Brązowi medaliści mistrzostw Europy przegrali 17:25.

Druga partia również nie rozpoczęła się lepiej, a punktem zwrotnym była kontuzja Piotra Nowakowskiego przy stanie 3:5. Środkowy polskiej reprezentacji tak niefortunnie postawił nogę, że doszło do urazu stawu skokowego. Nowakowski nie opuścił boiska o własnych siłach - został zniesiony przez kolegów. Kontuzja środkowego wyraźnie zmobilizowała biało-czerwonych, którzy zaczęli grać jak w transie. Na boisku pojawił się Grzegorz Kosok i Polacy zaczęli seriami zdobywać punkty. Kanadyjczycy kompletnie nie radzili sobie z przyjęciem (28 proc. skuteczności) i nagle zrobiło się 20:15. Bardzo dobre zawody rozgrywał Zbigniew Bartman, którego nie mógł powstrzymać ani blok, ani obrona. Podopieczni Anastasiego wygrali drugiego seta 25:19.

W trzeciej partii biało-czerwoni poszli za ciosem i od początku narzucili własny styl gry. Prowadzili przez cały niemal set trzema punktami, a na końcu, dzięki dobrym zagraniom Bartmana (73 proc. skuteczności w ataku) i świetnemu przyjęciu zwyciężyli 25:21. Kanadyjczycy z kolei nie radzili sobie bez Schmitta, którego w  trzeciej partii ściągnął z parkietu Hoag. Jego nieobecność świetnie wykorzystali Polacy, którzy czwarty set rozpoczęli od prowadzenia 4:1 i  cały czas utrzymywali trzypunktową różnicę (12:9). Biało-czerwonym wychodziło wszystko, zdominowali grę w każdym elemencie i śmiało zmierzali po triumf (16:11). Gospodarze byli bezradni i po raz pierwszy w Toronto schodzili jako pokonany zespół. W czwartym secie przegrali 19:25 - a cały mecz zakończył się zwycięstwem Polski 3:1. Najskuteczniejszym zawodnikiem spotkania był Bartman, który w czterech partiach zdobył 31 punktów. Dzięki zwycięstwu nad Kanadyjczykami Polacy objęli prowadzenie w Grupie B.

Polska - Kanada 3:1

Polska: Piotr Nowakowski (1), Michał Winiarski (10), Zbigniew Bartman (31), Michał Kubiak (9), Łukasz Żygadło (2), Marcin Możdżonek (9) i Krzysztof Ignaczak (libero) oraz Michał Ruciak, Grzegorz Kosok (8).

Kanada: Joshua Howatson (2), Adam Simac (9), Steve Brinkman (8), Gavin Schmitt (13), Frederic Winters (6), Gordon Perrin (11) i Daniel Lewis (libero) oraz Dallas Soonias (11), Dustin Schneider, Alexandre Gaumont (1).

PAP, arb

 1

Czytaj także