Euro 2020. Czechy i Anglia walczyły o pierwsze miejsce w grupie D. Wynik i podsumowanie meczu

Euro 2020. Czechy i Anglia walczyły o pierwsze miejsce w grupie D. Wynik i podsumowanie meczu

Raheem Sterling
Raheem Sterling / Źródło: Newspix.pl / EXPA / Pressesports / Jerome Prevost
22 czerwca Czechy zagrały z Anglią o prymat w grupie D. Mecz był bardzo wyrównany, ale minimalna przewaga Synów Albionu znalazła odzwierciedlenie w wyniku. Minimalnie zwyciężyli właśnie podopieczni Garetha Southgate'a i to oni przechodzą do fazy pucharowej z pierwszego miejsca.

W trzeciej kolejce fazy grupowej Euro 2020 Czesi z Anglikami. Stawką było pierwsze miejsce w grupie D, choć ostatecznie podopieczni Jaroslava Silhavy'ego przegrali podwójnie. Dziś 0:1 z Anglią, a w związku z dwubramkowym triumfem Chorwatów nad Szkocją spadli aż też na trzecią lokatę.

Raheem Sterling bohaterem Anglików

Pierwsza połowa obfitowała w dobre sytuacje do zdobycia bramki. Naturalnie więcej miała ich Anglia, która już po dwóch minutach mogła cieszyć się z prowadzenia. Mogła, ale nie cieszyła się, ponieważ Sterling trafił tylko w słupek, próbując przelobować Vaclika. Nie pomylił się jednak 10 minut później, gdy z bliskiej odległości wykończył idealną centrę Grealisha.

Później golkiper Czechów spisywał się o niebo lepiej, blokując między innymi uderzenie Harry’ego Kane’a po genialnym, kilkudziesięciometrowym podaniu. W 32. minucie bliscy odpowiedzi byli podopieczni Jaroslava Silhavy’ego, a Pickford nie miałby szans na obronę strzału Soucka, który jednak poszybował o kilka centymetrów obok słupka. Wcześniej zaś Shaw ofiarnie zablokował uderzenie Jankto z woleja.

Chaotyczna druga połowa w wykonaniu Anglii i Czech

Druga połowa przez długi czas nie była już tak ciekawa. Czesi naturalnie nie odpuścili swoim przeciwnikom, ale proste środki, jakimi posługiwali się w ofensywie, nie zdawały egzaminu. Walker i Stones zawsze byli na miejscu, kiedy należało wybić dośrodkowanie czy przeciąć podanie. Anglia zresztą też nie stwarzała sobie już tak groźnych okazji, a to zasługa między innymi Soucka czy Borila – obaj bardzo dobrze się ustawiali, czym sprawiali rywalom mnóstwo problemów.

W 70. minucie drugi z wymienionych rzekomo faulował Harry'ego Maguire'a w polu karnym. Obrońca padł na murawę i sygnalizował, że Anglia powinna dostać jedenastkę, ale VAR szybko wyjaśnił wątpliwości. Kontakt był, lecz niewystarczający, bo podyktować rzut karny. W końcu synowie Albionu strzelili na 2:0, ale cieszyli się bardzo krótko, bowiem arbiter słusznie zauważył spalonego. Wydawało się, iż to jeden z Czechów tak źle podawał do tyłu, ale powtórki dowiodły, iż do Hendersona zagrywał Bellingham. Czechom z kolei nie pomógł również Tomas Pekhart z Legii Warszawa, który pojawił się na boisku na kwadrans przed ostatnim gwizdkiem. W efekcie drużyna Jaroslava Silhavy'ego spadła na trzecie miejsce, Synowie Albionu przechodzą do 1/8 finału z pierwszego miejsca.

Czytaj też:
Euro 2020. Klich przed meczem ze Szwecją: Główne zadanie – zatrzymać Isaka

 0

Czytaj także