Syn Jacka Magiery z dedykacją po golu. „Kochany Tatusiu, zawsze będziesz w moim sercu”

Syn Jacka Magiery z dedykacją po golu. „Kochany Tatusiu, zawsze będziesz w moim sercu”

Jacek Magiera
Jacek Magiera Źródło: Newspix.pl / X / @KotarPiotr / Zrzut ekranu
Poruszające sceny z Wrocławia. Syn zmarłego Jacka Magiery, Jan, zdobył gola w niedzielnym meczu. Po trafieniu wykonał przepiękny gest dla ojca.

Jacek Magiera zmarł nagle w piątek (tj. 10 kwietnia) we Wrocławiu, niedługo po tym, jak zasłabł w trakcie porannego treningu. Odejście tego trenera, byłego piłkarza, ostatnio II szkoleniowca reprezentacji Polski – a przede wszystkim – świetnego człowieka, pogrążyła piłkarskie środowisko w żałobie.

W ciągu ostatnich kilkunastu godzin właściwie nie ma ważniejszego tematu w kontekście polskiego futbolu. Postać Magiery jest – jak najbardziej słusznie – wspominana w każdym możliwym miejscu. To ogromna strata i pustka, której nie da się wypełnić.

Syn Jacka Magiery strzelił gola w meczu Śląska Wrocław. Piękna dedykacja

Piłkarzem grup młodzieżowych Śląska Wrocław jest syn trenera Magiery – Jan. W niedzielnym (tj. 12 kwietnia) meczu, z opaską kapitańską na ramieniu, zdobył pięknego gola bezpośrednio z rzutu wolnego. To trafienie oraz przejmującą dedykację syna dla ojca, zamieścił w mediach społecznościowych Piotr Kotarski.

twitter

„Kochany Tatusiu, zawsze będziesz w moim sercu” – miał napisane na specjalnej koszulce zdobywca gola, pod trykotem meczowym.

Nie ulega wątpliwości, że to ogromna siła ze strony młodego piłkarza, żeby po takim ciosie wyjść na boisko.

W trakcie weekendu informowaliśmy o tym, co działo się na trybunach m.in. stadionów w Warszawie. Oprócz minuty ciszy przed każdym weekendowym meczem na ogólnopolskim poziomie, zarządzanej przez PZPN, z pewnością w pamięci pozostaną sceny z udziałem Legii Warszawa i Śląska Wrocław. Czyli dwóch klubów, w których w roli trenera Magiera osiągnął największe sukcesy.

Wrocławianie w Warszawie rozgrywali wyjazdowy mecz, na stadionie Polonii, gdzie wygrali aż 4:0. Za to Legia, w której jako piłkarz i trener Magiera spędził przeszło dwie dekady, w sobotę (tj. 11 kwietnia) zagrała u siebie z Górnikiem Zabrze (1:1). Oprawa przygotowana przez kibiców stołecznego klubu była absolutnie wyjątkowa.

Jacek Magiera zmarł w wieku zaledwie 49 lat.

Czytaj też:
Robertowi Lewandowskiemu puściły nerwy. Powtórzył się problem z Niemiec
Czytaj też:
Nikola Grbić odkrył karty ws. reprezentacji Polski. Ważny siatkarz skreślony?

Opracował:
Źródło: WPROST.pl / X / @KotarPiotr