Trzęsienie ziemi w Legii Warszawa. Tego ruchu nikt się nie spodziewał!

Trzęsienie ziemi w Legii Warszawa. Tego ruchu nikt się nie spodziewał!

Edward Iordanescu
Edward Iordanescu Źródło: Newspix.pl / Wojciech Dobrzynski / Legionisci.com / PressFocus
Legia Warszawa jest dopiero na 9. miejscu w PKO BP Ekstraklasie. Czy posadą za słabą dyspozycję klubu ze stolicy zapłaci rumuński trener Edward Iordanescu?

W warszawskim obozie wrze od niedzielnej porażki z Zagłębiem Lubin (1:3). Trudno bowiem było przewidywać, że Legia Warszawa będzie miała po 11. rozegranych meczach aż dziewięć punktów straty do liderującej Jagiellonii Białystok. Słabym pocieszeniem jest, że Raków Częstochowa jest w jeszcze gorszym położeniu od klubu ze stolicy. Legia zajmuje aktualnie dziewiąte, a Raków jedenaste miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy.

Edward Iordanescu odchodzi. Decyzja trenera Legii Warszawa jest ostateczna?

Po serii słabych występów Legii odpowiedzialność za wyniki zespołu postanowił wziąć jej szkoleniowiec. Edward Iordanescu miał być dla warszawskiego klubu kimś, na kim można budować nie tylko tu i teraz, ale też przyszłość. Najważniejszy cel? Walka o odzyskanie mistrzowskiego tytułu. Efekt? Na razie mizerny, co czuje sam szkoleniowiec, który w poniedziałek (tj. 20 października) oddał się do dyspozycji zarządu.

Tym samym można stwierdzić niemal wprost, że Rumun jest pogodzony z losem. A kwestia wyjścia z kryzysu, przynajmniej na tu i teraz, wydaje się trudna do wyobrażenia przy obecnej konfiguracji personalnej. Czy jednak Iordanescu faktycznie zostanie zwolniony? Zarządzający Legią nie mają takiego przekonania względem Rumuna.

„Michał Żewłakow i Fredi Bobić rozmawiali rano z piłkarzami. Dali wsparcie Iordanescu. Piłkarze usłyszeli, że mają wziąć odpowiedzialność za wyniki. Iordanescu jest gotowy odejść, rozwiązać kontrakt za porozumieniem stron” – napisał w poniedziałkowe, późne popołudnie dziennikarz „Przeglądu Sportowego” i Onetu, Łukasz Olkowicz.

twitter

Legia ma przed sobą czwartkowy mecz wyjazdowy w Krakowie, gdzie w roli gospodarza występują piłkarze Szachtara Donieck. To mecz w ramach Ligi Konferencji UEFA. Dalej wcale nie będzie prościej. W najbliższą niedzielę krajowy klasyk, Legia zagra u siebie z Lechem Poznań, czyli aktualnym mistrzem Polski. Następnie 1/16 finału Pucharu Polski i starcie z nabierającą nowego rytmu Pogonią Szczecin.

Mało? Do tego będzie kolejny ligowy mecz, znów klasyk, mecz wyjazdowy z Widzewem Łódź. Terminarz dla Legii jest bezlitosny, ale jest to zespół, który w swoich szeregach ma piłkarzy, którzy powinni właśnie w tak trudnym momencie, wziąć na siebie odpowiedzialność i pokazać, że nieprzypadkowo znaleźli się właśnie w stolicy, reprezentując jedną z największych marek w tej części Europy.

A samo zwolnienie Iordanescu, o ile faktycznie będzie mieć miejsce, niewiele tu pomoże.

Czytaj też:
Anita Włodarczyk otwarcie o karierze. Olimpijska mistrzyni dała jasny sygnał
Czytaj też:
Iga Świątek została ukarana. Decyzja WTA wzbudza spore kontrowersje

Opracował:
Źródło: WPROST.pl / X / @LukaszOlkowicz