To ich powinien powołać Czesław Michniewicz na mistrzostwa świata. Grzegorz Mielcarski znajduje receptę na problemy kadrowe

To ich powinien powołać Czesław Michniewicz na mistrzostwa świata. Grzegorz Mielcarski znajduje receptę na problemy kadrowe

Czesław Michniewicz
Czesław Michniewicz Źródło: Shutterstock / Mikolaj Barbanell
Przed listopadowym mundialem Czesław Michniewicz ma spory ból głowy, jeśli chodzi o obsadzenie pozycji lewego obrońcy czy środka pola. Do niedawna wydawało się także, że mamy kłopot bogactwa w ataku, ale przy problemach Adama Buksy, Krzysztofa Piątka i Arkadiusza Milika zostaliśmy z samym Robertem Lewandowski i Karolem Świderskim. Dziennikarze „Wprost.pl” razem z Grzegorzem Mielcarskim spróbowali znaleźć receptę na te problemy.

Selekcjoner reprezentacji Polski Czesław Michniewicz ma niemały ból głowy przed zbliżającym się . Ze składu wypadło wielu kluczowych graczy, takich jak np. kontuzjowani Jakub Moder, Krystian Bielik, czy niełapiący się do składów berlińskiej Herthy i Unionu Krzysztof Piątek oraz Tymoteusz Puchacz.

Na ten temat dziennikarze „Wprost.pl” porozmawiali z byłym napastnikiem reprezentacji Polski Grzegorzem Mielcarskim, który na co dzień jest ekspertem w Canal +.

Norbert Amlicki „Wprost”: Chyba od zawsze mamy problem z lewą obroną. Były reprezentant Polski Jakub Wawrzyniak zwykł mawiać, że kiedy grał w kadrze, zastępował piłkarza, którego nie ma. Na ten moment w grze jest tylko Arkadiusz Reca, bo Puchacz nie gra, Rybus nie będzie powoływany z wiadomych względów, Pestka doznał kontuzji, a Zalewski nie jest typowym obrońcą. Kto Pana zdaniem z Ekstraklasy mógłby znaleźć się w kadrze na mundial i by nie zawiódł?

Grzegorz Mielcarski: Pojechać to jedno, a zawieść mogą nawet najważniejsze postacie tej drużyny. Kiedy tak sobie myślę, kto mógłby grać w reprezentacji tej pozycji, to na pewno przychodzi mi do głowy Dawid Abramowicz z Radomiaka. Oczywiście nie mówię, że ten zawodnik nie zawiedzie i że powinien grać, ale na ten moment jest jednym z zawodników, którzy się wyróżniają w Ekstraklasie.

Rybus z różnych powodów w tej reprezentacji grał nie będzie, a on byłby alternatywą dla trenera. Szkoda również Pestki, bo był mocnym kandydatem do powołania, ale niestety z powodu poważnej kontuzji sprawa już nie jest aktualna.

Jeśli mówimy o lewym obrońcy, to ciężko będzie i myślę, że w tym przypadku trzeba będzie zastanowić się nad grą na trzech obrońców i wtedy sobie damy radę z wahadłowymi.

I na wahadle wtedy Nicola Zalewski albo Patryk Kun?

Dla Patryka Kuna to byłaby wtedy naturalna pozycja, bo jeśli mówimy o nim, jako lewym obrońcy, no to nie. Jeżeli gralibyśmy wahadłami, to Patryk Kun jak najbardziej powinien być powołany, bo to jest zawodnik, który w tej kadrze był przymierzany i powołany, ale wypadł chyba z powodu urazu.

Wracając jeszcze do lewej obrony to, czy jest Pan fanem Bartosza Bereszyńskiego na tej stronie defensywy?

Jestem fanem Bereszyńskiego, ale nie na lewej stronie. Dla mnie to jest zawodnik, który potrafi grać świetnie, nawet na tym pół prawym obrońcy. To jest piłkarz bardzo ambitny i sam mówi, że jakoś na tej pozycji sobie radzi, ale nie chodzi, żeby grać „tyle, o ile”, tylko żeby się czuć komfortowo, a wszyscy doskonale o tym wiedzą, że to nie jest lewy obrońca.

Przejdźmy do środka pola, bo tam te problemy są równie duże. Na mistrzostwa świata na pewno nie pojedzie Jakub Moder, nie wiadomo co z Bielikiem, Klich ławka i mówiło się o jego odejściu, Góralski dopiero zadebiutował po operacji oczu, Kozłowski odpadł, Żurkowski jest niechciany w Fiorentinie. Dotychczas pewni gry w reprezentacji wydają się tylko Linetty, Zieliński i Sebastian Szymański po zmianie klubu. No i nie wiadomo co z Krychowiakiem, który wybrał egzotyczny kierunek.

Linetty dobrze, że gra, myślę, że Krychowiak też nie wypadnie, bo to jest ważna postać. W jego przypadku jedynym problemem, tak jak Michniewicz wspomniał i to jest prawda, że do mistrzostw świata zagra maksymalnie osiem meczów i 15 października zakończy sezon, przez co przez miesiąc będzie bez gry. Jednak myślę, że sama jego postać i nazwisko wiele da reprezentacji.

Czytaj też:
Zamienił Grzegorz Krychowiak siekierkę na kijek? Trener dla „Wprost” o lidze arabskiej

Jeśli chodzi o Jacka Góralskiego, to skoro jest po operacji i gra, to ten stracony czas będzie w stanie nadrobić. Ileś tych minut spokojnie rozegra, tylko pytanie, w jakiej dyspozycji będzie.

Jeśli chodzi o piłkarza z Ekstraklasy, to tutaj mocno przyglądam się Damianowi Dąbrowskiemu, bo w dużej mierze jego zasługą jest to, jak Pogoń się prezentuje. On doskonale organizuje sobie grę w defensywie i moim zdaniem robi to najlepiej w Ekstraklasie. Gra bardzo równo i myślę, że będzie potrzebny, bo może także wskoczyć na pozycję Jacka Góralskiego i Grzegorza Krychowiaka.

Źródło: WPROST.pl
 0

Czytaj także