W przypadku filozofii trenera Jana Urbana – występ Oskara Pietuszewskiego – wcale był taki oczywisty. Selekcjoner reprezentacji Polski wspominał o postaci piłkarza FC Porto na łamach WPROST, w specjalnym wywiadzie przed barażami o MŚ 2026.
– Dzisiaj na tapet jest wzięty Oskar, wcześniej byli też inni, o których teraz już przestało się mówić. Wszystko w zależności od tego, jaką dyspozycję prezentowali. Natomiast ja tak szybko się nie podniecam, że ktoś ma kilka meczów dobrych, pół rundy, czy nawet pół roku. I od razu musi grać w reprezentacji Polski? W moim przekonaniu tak to nie działa. A z drugiej strony, jeśli wybór nie jest nie wiadomo jak duży, to często trzeba sięgać po zawodników, którzy w danym momencie są w odpowiedniej dyspozycji i mogą pomóc reprezentacji. Więc trzeba umieć zachować równowagę w podejmowaniu decyzji – przyznał Urban jeszcze przed ogłoszeniem oficjalnej listy powołanych na marcowe zgrupowanie.
Pietuszewski znalazł swoje miejsce wśród 25 wybranych piłkarzy przez selekcjonera Polaków. Zgodnie z naszymi przewidywaniami, piłkarz wszedł na boisku w roli rezerwowego. Czy to było typowe wejście smoka?
Paradoksalnie właśnie taki przydomek noszą... piłkarze FC Porto. Dragões, czyli po portugalsku – właśnie Smoki.
Pietuszewski zmienił Filipa Rózgę, który dosyć niespodziewanie dostał miejsce w wyjściowej 11.
Oskar Pietuszewski elektryzuje kibiców. Czy to przyszła gwiazda reprezentacji Polski?
„Smok” nawet w barwach FC Porto częściej dawał jakość, wchodząc z ławki rezerwowych. Urodzony w 2008 roku piłkarz ma za sobą już debiut w młodzieżowych reprezentacjach Polski. Ta ostatnia, pod batutą trenera Jerzego Brzęczka, mogło mocno liczyć na popisy swojego asa – wówczas jeszcze grającego dla Jagiellonii Białystok.
Debiut w seniorskiej kadrze dla Pietuszewskiego, to była jednak kwestia czasu. A jeśli już zagrał w najważniejszej drużynie w kraju, niewykluczone, że otworzy sobie wrota do jeszcze większego futbolu. Choć i ten w realiach lidera ligi portugalskiej i wielkiej, europejskiej firmy, już naprawdę sporo znaczy.
Taki scenariusz może zadziałać tylko z pożytkiem dla reprezentacji Polski.
Jak zaprezentował się Pietuszewski? Z pewnością ofensywnie dał więcej niż wspomniany Rózga, kilka razy naprawdę imponująco rozgrywając szyki defensywne Albanii. To były jednak momenty – widać, że z pewnością może grać jeszcze lepiej. A debiut zawsze swoje waży.
Kadra Jana Urbana niepokonana! O mundial w finale ze Szwecją
Warto dodać, że zespół trenera Urbana ma na swoim koncie naprawdę świetną serię. W drugiej połowie 2025 roku, odkąd były zasłużony reprezentant, uczestnik mundialu (1986), prowadzi drużynę, reprezentacja Polski nie przegrała meczu.
We wrześniu remis z Holandią w Rotterdamie (1:1) i zwycięstwo z Finlandią (3:1) w Chorzowie. W październiku wygrana w towarzyskim meczu z Nową Zelandią (1:0), uczestnikiem MŚ 2026 – ponownie na Superauto.pl Stadionie Śląskim – oraz eliminacyjne zwycięstwo z Litwą (2:0) w Kownie. I ostatnie okienko reprezentacyjne, czyli listopadowy remis na PGE Narodowym z Holendrami (1:1) oraz nieco wymęczone, wyjazdowe zwycięstwo nad dużo niżej notowaną Maltą (3:2).
Do tego dorobku należy dopisać czwartkowe zwycięstwo nad Albanią (2:1).
Teraz czas na finał baraży o MŚ 2026 – trudne wyzwanie – wyjazdowy mecz ze Szwecją w Sztokholmie. Szwedzi ograli w czwartkowy wieczór wyraźnie Ukrainę 3:1 na wyjeździe.
Czytaj też:
Polacy uciekli spod topora! Kapitalne emocje i awans na PGE NarodowymCzytaj też:
Skandal podczas hymnów na PGE Narodowym. Szokujące obrazki na trybunach
