Trzy zmiany w składzie Polaków! Duże ryzyko trenera Jana Urbana

Trzy zmiany w składzie Polaków! Duże ryzyko trenera Jana Urbana

Jan Urban
Jan Urban Źródło: Newspix.pl / Bartek Ziolkowski / Cyfrasport
Na ponad godzinę przed meczem ogłoszono, jak będą wyglądały wyjściowe składy w meczu Szwecja – Polska. Trener Jan Urban swoje pozmieniał i nieco zaskoczył.

W porównaniu z meczem Polska – Albania (2:1), w składzie Polaków doszło do trzech zmian. Od pierwszej minuty zagrają: Nicola Zalewski (pauzował za żółte kartki), Karol Świderski i Przemysław Wiśniewski.

Zwłaszcza obecność tego trzeciego jest dosyć zaskakująca, biorąc pod uwagę, że mowa tu o ingerencji w blok defensywny Polaków.

twitter

Z drugiej strony można odnieść wrażenie, że Polacy są gotowi do ew. hybrydowego przejścia na grę na czwórkę obrońców. Taki scenariusz pojawił się w końcówce meczu z Albanią i wyglądało to całkiem solidnie. Wówczas na lewej stronie defensywny były Jakub Kiwior, na prawej Matty Cash, a w środku Jan Bednarek i wspomniany Wiśniewski.

Szwecja – Polska. Kiedy i gdzie oglądać finał baraży o MŚ 2026?

Co ciekawe, piłkarska reprezentacja Polski ma koszmarną serię w meczach ze Szwecją jej terenie. Szwedzkie murawy nie są łaskawe dla Polaków. Po raz ostatni Polska zwyciężyła w... 1930 roku.

Początek meczu Szwecja – Polska 31 marca (tj. wtorek) od godziny 20:45. Transmisja na antenie TVP1, TVP Sport oraz internetowo na stronie internetowej TVP Sport i za pośrednictwem dedykowanej aplikacji mobilnej stacji.

Warto przypomnieć, że reprezentacja Polski prowadzona przez Jana Urbana ma kapitalny bilans meczów. W drugiej połowie 2025 roku, odkąd były zasłużony reprezentant, uczestnik mundialu (1986), prowadzi drużynę, reprezentacja Polski nie przegrała meczu.

We wrześniu remis z Holandią w Rotterdamie (1:1) i zwycięstwo z Finlandią (3:1) w Chorzowie. W październiku wygrana w towarzyskim meczu z Nową Zelandią (1:0), uczestnikiem MŚ 2026 – ponownie na Superauto.pl Stadionie Śląskim – oraz eliminacyjne zwycięstwo z Litwą (2:0) w Kownie. I ostatnie okienko reprezentacyjne, czyli listopadowy remis na PGE Narodowym z Holendrami (1:1) oraz nieco wymęczone, wyjazdowe zwycięstwo nad dużo niżej notowaną Maltą (3:2).

Do tego dorobku należy dopisać czwartkowe zwycięstwo nad Albanią (2:1).

Czytaj też:
Zamaskowany bohater reprezentacji Polski. Najważniejszy moment jego kariery
Czytaj też:
Alarm przed meczem Szwecja – Polska! To może zadecydować o awansie

Opracował:
Źródło: X / @LaczyNasPilka