FC Barcelona żałuje rozstania z Robertem Lewandowskim? Wymowy wpis

FC Barcelona żałuje rozstania z Robertem Lewandowskim? Wymowy wpis

Robert Lewandowski
Robert Lewandowski Źródło: Newspix.pl / Zuma
Robert Lewandowski żegna się z FC Barceloną po czterech sezonach. Czy w Katalonii żałują rozstania z Polakiem? Statystyki wydają się nie pozostawiać złudzeń.

Przypomnijmy, że Robert Lewandowski w sobotę (tj. 23 maja) po raz ostatni zagrał w barwach Barcy w oficjalnym meczu. FC Barcelona przegrała na zamknięcie LaLiga z Valencią (1:3), ale Polak zapisał się na liście strzelców. Było to honorowe trafienie dla Dumy Katalonii.

RL9 raz jeszcze pokazał, w czym jest najlepszy – i to od wielu, wielu lat.

twitter

Kapitalna statystyka „Lewego”. FC Barcelona już może żałować!

Gdyby spojrzeć na dorobek strzelecki Polaka w okresie pobytu w Barcelonie, statystyki są wręcz wyśmienite. Lewandowski w stolicy Katalonii pojawił się latem 2022 roku. Do końca maja 2026 Polak zdobył łącznie 120 goli dla Barcy, wskakując do najlepszej dziesiątki strzelców w dziejach jednego z najważniejszych klubów piłkarskich na świecie.

Do tego RL9 dołożył 22 asysty. Ten dorobek Lewandowski zanotował w 194 oficjalnych meczach.

twitter

FC Barcelona może mieć problem z zastąpieniem polskiego napastnika. Dlaczego?

Jak Lewandowski pokazał choćby w ostatnim swoim występie, jeśli miał on odpowiedni „serwis” od kolegów, potrafił świetnie odnaleźć się np. w polach karnych przeciwników. I to niezależnie od klasy rywala.

Do tego regularność, spoglądając na dorobek strzelecki Polaka, miał od lat duże znaczenie. Kolejną ciekawą statystyką jest fakt, że Lewandowski średnio strzelał w sezonach swoich występów dla Barcy 30 goli.

twitter

A przecież z Bayernu Monachium do stolicy Katalonii polski napastnik przeniósł się w wieku 34 lat. Często wypominano zresztą RL9 wiek, ale on potrafił odpowiedzieć na boisku. Nawet jeśli ostatnia kampania nie była już w wykonaniu Lewandowskiego tak imponująca, jak wcześniejsze, to nadal Barca mogła liczyć na istotne trafienia swojego numeru 9.

Czy mistrzowie Hiszpanii znajdą tak bramkostrzelnego następcę latem 2026 roku? Wyborem numerem 1 ma być Julian Alvarez, argentyński snajper Atletico Madryt. W tym przypadku koszt sprowadzenia tego napastnika może wiązać się z wydatkiem nawet w okolicach 100 mln euro. Tak przynajmniej sugerują katalońskie i hiszpańskie media.

Czytaj też:
FC Barcelona chce kolejnego Polaka! Robert Lewandowski znajdzie następcę?
Czytaj też:
Poznań zapłonął! Sceny z mistrzowskiej fety Lecha obiegły cały świat

Opracował:
Źródło: X / @BarcaUniversal / @goalsside