Reprezentant Polski przeżył koszmar. Teraz wywalczył sobie drugą szansę

Reprezentant Polski przeżył koszmar. Teraz wywalczył sobie drugą szansę

Dawid Dulski
Dawid Dulski Źródło: Newspix.pl / Michal Stanczyk / Cyfrasport
W listopadzie 2026 roku skończy 24 lata, a właśnie ponownie dostał szansę w reprezentacji Polski. Dawid Dulski, bo o nim mowa, zyska sportowe „drugie życie”.

Choć tak właściwie powinniśmy napisać, że sam zawodnik wywalczył sobie drugą szansę, patrząc na ostatnie kilkanaście miesięcy jego kariery. Dawid Dulski od kilku lat uchodził za jeden z największych talentów na pozycji atakującego w siatkarskiej Polsce.

W pewnym momencie wydawało się nawet, że mający aż 210 cm wzrostu siatkarz, będzie bezpośrednim zapleczem dla Bartosza Kurka. Wtedy nadszedł jednak koszmarny sezon 2024/25. Dulski miał być jednym z liderów Stali Nysa, zamiast tego, klub z Opolszczyzny okazał się… największym rozczarowaniem w PlusLidze. Co więcej, Stal ostatecznie pożegnała się z rozgrywkami, a degradacja do PLS 1. Ligi była najgorszym scenariuszem, koszmarem, którego nikt nie zakładał. Łącznie z samym Dulskim.

Nikola Grbić dał drugą szansę Dawidowi Dulskiemu. Siatkarz ją wykorzysta?

Atakujący z rocznika 2002 po spadku z PlusLigi, zdecydował się wyjechać poza polskie granice. Wybór padł na francuskie Nice Volley-Ball, drużynę, która w sezonie 2024/25 zajęła solidne, 5. miejsce w ligowych rozgrywkach.

Dulski wybrał zagraniczny kierunek, który okazał się być miejscem, którego potrzebował. Siatkarz szybko okazał się być liderem swojej drużyny, a dodatkowo – biorąc pod uwagę cały sezon – jednym z najlepiej punktujących siatkarzy we Francji.

To zaowocowało powołaniem do kadry trenera Nikoli Grbicia. Dulski był już w reprezentacji Polski w sezonie 2023. Teraz wraca, z nadziejami na to, że odegra większą rolę, aniżeli w debiutanckiej kampanii.

– Myślę, że na pewno dużo pewności siebie dał mi ten wyjazd. Takiego ogrania na boisku, które gdzieś tam w sezonie przed Francją zaczęło się zatracać. Myślę, że to właśnie ogranie najbardziej mi pomogło […] Na pewno chcę dawać z siebie sto procent na treningach, a dalej zobaczymy, ile tego faktycznie czasu dostanę na boisku i jak dalej się to wszystko potoczy – przyznał atakujący w rozmowie dla Polsatu Sport.

Warto dodać, że Dulski w oprócz klubów z Nicei oraz Nysy, w swojej karierze ma również grę w Aluronie CMC Warcie Zawiercie, Norwidzie Częstochowa czy AZS AGH Kraków.

Czytaj też:
Polak jest na samym szczycie! Nikola Grbić będzie miał spory ból głowy
Czytaj też:
Kosmiczny mecz o mistrzostwo Polski. Zmartwychwstanie Jurajskich Rycerzy!

Opracował:
Źródło: WPROST.pl / Polsat Sport