Tak Rosjanie grożą Polakom. Utrata sportowego święta wisi w powietrzu?

Tak Rosjanie grożą Polakom. Utrata sportowego święta wisi w powietrzu?

Kibice reprezentacji Polski
Kibice reprezentacji Polski Źródło: Volleyball World
Nie milkną echa wokół ostatnich decyzji związanych z Rosją i Białorusią, w kontekście powrotu na międzynarodową arenę sportu. Czy Polsce grozi utrata MŚ 2027?

O jakich mistrzostwach świata mowa? Wydaje się, że sygnał płynący z Rosji jest jasny. Mowa o MŚ 2027 w siatkówce mężczyzn, które mają być kolejnym sportowym świętem. Warto przypomnieć, że Polska organizowała tego typu imprezę samodzielnie – po raz ostatni w 2014 roku. Wówczas polscy siatkarze zostali złotymi medalistami turnieju.

Skandaliczne słowa z Rosji. Jest groźba wobec imprezy MŚ w Polsce

Ruch ze strony Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego względem odwieszenia Rosji i Białorusi, wywołał kolejne ruchy. Jako pierwsza „ukłon” wykonała siatkarska FIVB. Światowa organizacja postanowiła przywrócić do rankingu drużyny z krajów, które bez wątpienia nadal – przynajmniej spoglądając na sytuację na terenie Ukrainy – powinny być zawieszone.

Kolejnym krokiem będzie udział w międzynarodowych rozgrywkach. O skandalicznych ruchach FIVB wspominał zresztą prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej Sebastian Świderski, w czwartkowej (tj. 9 lipca) rozmowie dla TVP Sport.

Okazuje się jednak, że Rosjanie chcą pójść krok dalej. Michaił Diegtiariew wyszedł bowiem z założenia, że skoro kraje takie, jak Polska – mogą utrudniać udział w zawodach rosyjskim zawodniczkom czy zawodnikom, to Rosja grozi... pozbawieniem sprzeciwiających się państw imprez sportowych.

Co dokładnie powiedział minister sportu i szef Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego?

– Przed nami dużo pracy. Niektóre federacje będą się opierać. Z nimi będziemy rozstrzygać sprawy w sądzie. [...] Będziemy domagać się w sądzie przywrócenia praw naszych sportowców. Część federacji na razie podejmuje decyzje pod naciskiem Europejczyków. Niektóre państwa utrudniają nam udział w zawodach: Estonia, kraje bałtyckie, Polska, Niemcy. Wszyscy będą stopniowo pozbawiani prawa do organizowania międzynarodowych zawodów. Pozycja Europejczyków w międzynarodowych federacjach i w MKOl budzi jedynie ubolewanie i irytację. Całkowicie oderwali się od rzeczywistości, będąc obecnie na marginesie międzynarodowego ruchu sportowego. Estonia została już pozbawiona dwóch imprez mistrzowskich, Polska też będzie. Przyjdzie kolej również na Niemcy – powiedział Diegtiariew, cytowany przez portal Sport24.ru.

Łatwo się domyślić, że skoro MŚ 2027 są już potwierdzone w Polsce, a FIVB wykonała krok w stronę przywrócenia Rosjan do rywalizacji, to rosyjski polityk tę imprezę ma na myśli. Czyżby zatem miało dojść do weryfikacji gospodarza przyszłorocznego święta siatkówki w wymiarze MŚ panów?

Wydaje się, że po FIVB można się spodziewać... właściwie wszystkiego, łącznie z tym czarnym scenariuszem. Nieco inaczej, przynajmniej teoretycznie, powinno wyglądać stanowisko europejskiej federacji CEV. Całościowo jednak za MŚ nie jest odpowiedzialna tylko federacja ze Starego Kontynentu, a właśnie FIVB.

Czytaj też:
Rosja wraca na igrzyska olimpijskie! Szokująca decyzja MKOl
Czytaj też:
Burza w światowej siatkówce. Ta decyzja uderza w reprezentację Polski

Opracował:
Źródło: X / @babanasiewicz