Pogromczyni Igi Świątek z zadziwiającą wypowiedzią. Skradła serca polskich kibiców

Pogromczyni Igi Świątek z zadziwiającą wypowiedzią. Skradła serca polskich kibiców

Jessica Pegula i Iga Świątek
Jessica Pegula i Iga Świątek Źródło: PAP/EPA / Andre Pichette
Starcie Igi Świątek z Jessiką Pegulą było istnym dreszczowcem. Gdy wydawało się, że Amerykanka pewnie zmierza po zwycięstwo, Polka się odrodziła. Ostatecznie jednak zabrakło jej sił, by przeciwstawić się dobrze grającej przeciwniczce. Turniejowa „czwórka” po meczu nawiązała w wypowiedzi do kibiców liderki rankingu WTA.

wyczerpująco, lecz pewnie radziła sobie w turnieju WTA w Montrealu będącym przedostatnimi zawodami przed zbliżającym się US Open, ostatnim wielkoszlemowym turniejem sezonu. Polka dotarła do półfinału zmagań w Kanadzie. Na przeszkodzie przed walką o kolejny tytuł stała Jessica Pegula. Amerykanka, która przeważnie miewa problemy w ostatnich fazach pucharów, tym razem pokazała wielką moc.

Jessica Pegula zadziwiła polskich kibiców

Pochodząca z Buffalo zawodniczka pokonała liderkę rankingu WTA 6:2, 6:7, 6:4. Polka przez cały mecz była stroną goniącą. To Amerykanka nadawała ton spotkaniu. Poza świetną drugą połową drugiego seta i początkiem następnego, mecz znajdował się pod kontrolą 29-latki. Pegula nie wspominała do tej pory spotkań ze Świątek najlepiej, ale półfinałowe spotkanie w Kanadzie z pewnością utkwi jej na długo w głowie. Świadczy o tym wypowiedź tuż po zakończonym meczu. Pegula podkreśliła, że czuła kontrolę nad meczem, choć nie mogła być niczego pewna ze względu na fakt, że mierzyła się z pierwszą rakietą świata.

Tenisistka z USA nawiązała także do licznie zgromadzonych kibiców na korcie centralnym w Montrealu. Amerykanka zwróciła uwagę nie tylko na swoich fanów, ale także sympatyków Świątek z Polski. Tenisistka z Raszyna przez cały tydzień mogła liczyć na biało-czerwone wsparcie.

– Wiem, że przybyło tu dziś wielu polskich fanów. Dziękuję, że tu jesteście i wypełniliście stadion. Uwielbiam tu grać. Mam wrażenie, że jesteście tu moimi fanami, choć urodziłam się w Buffalo i pochodzę ze Stanów Zjednoczonych – powiedziała Pegula.

Pegula czeka na rywalkę w WTA Montreal

Amerykanka jeszcze nie wie z kim zmierzy się w finale WTA Montreal. Mecz Jeleny Rybakiny z Ludmiłą Samsonową został przełożony na niedzielne południe z powodów opadu deszczu. Ewentualna zwyciężczyni spotkania nie dostanie zbyt długiej przerwy, gdyż organizatorzy chcą zamknąć turniej tego samego dnia.

Czytaj też:
Aryna Sabalenka zaskoczyła reakcją po porażce w Montrealu. Nie miała nic do ukrycia
Czytaj też:
Caroline Woźniacki wróciła do gry po trzech latach. Skomentowała swoje występy w WTA Montreal

Opracował:
Źródło: Interia.pl