Będą publiczne przeprosiny od ojca Igi Świątek? Ekspert tenisowy przytacza rozmowę sprzed lat

Będą publiczne przeprosiny od ojca Igi Świątek? Ekspert tenisowy przytacza rozmowę sprzed lat

Tomasz Światek
Tomasz Światek Źródło: Newspix.pl / Piotr Kucza/Fotopyk
Tomasz Świątek w ostrych słowach zareagował na krytykę ze strony tenisowych ekspertów. Jeden z nich postanowił przypomnieć mu sytuację, od której zależeć mogły losy przyszłej mistrzyni.

Tomasz Świątek zaskoczył wiele osób, kiedy na Facebooku zamieścił ostry wpis, wymierzony w Lecha Sidora i Artura Szostaczkę. Ojciec najlepszej polskiej tenisistki odpowiadał w ten sposób na krytykę komentatorów, dotyczącą relacji Igi Świątek i jej psycholog Darii Abramowicz.

Ojciec Igi Świątek obraził ekspertów. Oczekują przeprosion

"Co żeście obaj osiągnęli, prawie nic, zajmijcie się swoimi ogonkami. G….. wiesz jeden z drugim w nogach śpisz" – pisał Tomasz Świątek, kierując swoje słowa do dwóch wspomnianych ekspertów. Ojca tenisistki rosjuszyły słowa, które padły w audycji "Trzeci serwis". W ramach dyskusji Sidor i Szostaczko podważali skuteczność działań Darii Abramowicz w sztabie Igi Świątek. Zwracali też uwagę na niestandardowe relacje między zawodniczką i jej psycholog.

– Zostaliśmy zbiczowani przez ojca Igi, Tomasza, który chyba nie zrozumiał naszego przekazu – komentował wybuchową reakcję Tomasza Świątka Szostaczko. – Jestem dyplomowanym i wykształconym trenerem. W Niemczech w ciągu kilku lat zdobyłem wszystkie stosowne uprawnienia, które każdy trener tenisa powinien zrobić. Sam też grałem w tenisa. Pan Tomasz nas obraził. Nie zrozumiałem za bardzo jego wypowiedzi. Czy chodziło o to, że jesteśmy psami, które nic nie potrafią? – pytał w rozmowie z Polska Press.

Tomasz Świątek przesadził? Szostaczko przypomniał mu sytuację sprzed lat

– Myślę, że Tomasz jest świadomy tego, że zachował się źle i poniżej pasa. Każdy musi się zastanowić, jak wypowiada się publicznie i myślę, że też publicznie powinien nas za te słowa przeprosić – dodawał. Wrócił też do sytuacji, gdy Iga miała około siedmiu lat i trenowała pod jego opieką na kortach Warszawianki.

– Tomasz zadzwonił do mnie i powiedział, że ich nie stać dalej na zajęcia, a miałem też pod opieką siostrę Igi, Agatę. Tomasz chyba zapomniał, że ten dziś zły trener, czyli ja, po tamtej rozmowie załatwił w dwie godziny sponsora na kilka lat i że Iga oraz Agata trenowały ze mną przez kolejne trzy lata – opowiadał Szostaczko.

– Gdy się rozstaliśmy, mieli tego sponsora jeszcze przez około rok, gdy już przenieśli się na Merę – podkreślał. – A potem była Legia, ale tę dalszą historię chyba wszyscy znają. Więc tak naprawdę nie wiem, czy dziś byłby w ogóle temat Igi Świątek i jak dalej to wszystko by się potoczyło. Bo Iga w ogóle w tenisa mogła dalej nie grać – zwracał uwagę Artur Szostaczko.

Czytaj też:
Daria Abramowicz wprost o relacji z Igą Świątek. „Ja tego tak nie postrzegam”
Czytaj też:
Iga Świątek rusza z własną spółką. „Charakter organizacyjny”

Źródło: WPROST.pl