Maja Chwalińska już w Polsce! Szaleństwo na lotnisku w Warszawie

Maja Chwalińska już w Polsce! Szaleństwo na lotnisku w Warszawie

Maja Chwalińska
Maja Chwalińska Źródło: Newspix.pl / Marcin Cholewinski
W poniedziałek (tj. 8 czerwca) Maja Chwalińska dotarła do Polski po ogromnym sukcesie w Roland Garros 2026. Tenisistka dotarła w Paryżu do finału imprezy.

Maja Chwalińska obecnie jest na ustach całej Polski, nie tylko tej sportowej. Tenisistka w Paryżu osiągnęła jednak olbrzymi sukces, docierając do wielkiego finału turnieju na kortach im. Rolanda Garrosa.

Polska bohaterka już w kraju! Maja Chwalińska wylądowała w Warszawie

Jak to bywa w przypadku polskich realiów, zainteresowanie osobą Chwalińskiej wzrosło błyskawicznie. Widać to choćby za sprawą ogromnego zainteresowania, które miało miejsce w Warszawie, na lotnisku Chopina, tuż po powrocie tenisistki do kraju.

Zresztą, sam LOT symbolicznie zmienił nazwę swojego lotu na... „Lot Maja” – ażeby można było śledzić, jak szczęśliwie do Polski wraca finalistka Roland Garros 2026.

Nie ma co ukrywać, życie polskiej tenisistki w ciągu zaledwie kilkunastu dni, zmieniło się... właściwie na zawsze.

Jak wyglądało przywitanie na lotnisku w Warszawie? Chwalińska wyszła do kibiców, odebrała kwiaty, spędziła kilka minut w miejscu, gdzie zgromadziło się mnóstwo ludzi i zniknęła, wyruszając w dalszą podróż samochodem. Przed Polką choćby w sam poniedziałek, jeszcze mnóstwo różnego rodzaju spotkań. To z pewnością będzie intensywny czas.

Maja Chwalińska napisała piękną historię. Finał debiutantki w Paryżu!

Historia napisana przez Maję Chwalińską od połowy maja do końcówki pierwszego tygodnia czerwca na kortach im. Rolanda Garrosa, to niezwykła opowieść. Polska tenisistka przeszła przez trzystopniowe kwalifikacje, żeby oficjalnie zadebiutować w drabince głównej turnieju Wielkiego Szlema w stolicy Francji.

Okazało się, że Chwalińska poszła za ciosem. Po ograniu trzech rywalek w kwalifikacjach (dwie reprezentantki gospodarzy: Alice Rame i Carole Monnet oraz Holenderka Suzan Lamens), mająca 24 lata tenisistka wygrała… sześć kolejnych meczów w Paryżu! W pokonanym polu zawodniczka grająca na co dzień w klubie BKT Advantage Bielsko-Biała pozostawiła kolejno: Chinkę Qinwen Zheng, Belgijkę Elise Martens, Greczynkę Marię Sakkari, Francuzkę Diane Parry oraz dwie tenisistki z Rosji – Annę Kalinską i Dianę Sznajder. Za mocna okazała się dopiero Mirra Andriejewa, w finale Roland Garros 2026.

Wynik osiągnięty przez Polkę jest jednak ogromnym sukcesem. Chwalińska dopisała do swojego dorobku w rankingu WTA aż 1303 punkty. To pozwoliło awansować Polce z 114 na 21 miejsce na świecie. Tym samym została ona drugą najlepszą tenisistką w kraju, zaraz po swojej przyjaciółce Idze Świątek (numer 3 w zestawieniu).

Czytaj też:
Maja Chwalińska ma wielkie serce. „W internecie możesz napisać cokolwiek”
Czytaj też:
Skandal w finale Roland Garros kobiet. Musiała interweniować ochrona

Opracował:
Źródło: WPROST.pl / X / @z_kortu / @Sportowy_Kanal