PZN podał skład Polaków na igrzyska! Legenda skoków oficjalnie skreślona

PZN podał skład Polaków na igrzyska! Legenda skoków oficjalnie skreślona

Kacper Tomasiak, Kamil Stoch i Dawid Kubacki
Kacper Tomasiak, Kamil Stoch i Dawid Kubacki Źródło: Newspix.pl / Expa
Kamil Stoch, Kacper Tomasiak i Paweł Wąsek. Ta trójka skoczków pojedzie na Zimowe Igrzyska Olimpijskie 2026. Informacja właśnie została oficjalnie przekazana.

Polski Związek Narciarski przekazał informację w czwartkowe (tj. 22 stycznia) popołudnie. Na liście zabrakło zatem m.in. Dawida Kubackiego czy Piotra Żyły.

twitter

Ten pierwszy to... jedyny medalista ZIO 2022, zdobywając na normalnej skoczni w Pekinie brązowy krążek. Żyła jest za to dwukrotnym mistrzem świata.

ZIO 2026: Dawid Kubacki bez szans na igrzyska. Decyzja zapadła!

Spoglądając na to, jakich decyzji dokonał trener kadry A skoczków Maciej Maciusiak, ostatecznie obyło się bez niespodzianek. Już wcześniej można było przewidywać, że bardzo blisko wyjazdu na ZIO 2026 są Kacper Tomasiak i Kamil Stoch. Co ciekawe, jeden znajduje się na początku swojej kariery (debiutancki sezon w PŚ), drugi za to właśnie... kończy przebogatą karierę (zapowiedziany wcześniej ostatni sezon startów).

Pytaniem bez odpowiedzi była kwestia numeru 3 na liście. Tu rywalizacja miała trwać do samego końca, łącznie z występami w Pucharze Świata w Sapporo. Tam już jednak nie poleciał Paweł Wąsek, ostatecznie wybrany do składu na ZIO 2026. Lider reprezentacji Polski z poprzedniego sezonu po rywalizacji na Wielkiej Krokwi w Zakopanem, pozostał w kraju i właśnie tam przygotowywał się do olimpijskiego startu. Wąska zabrakło bowiem również wśród powołanych na trwające MŚ w lotach.

Co do tych, którzy na ZIO 2026 nie pojadą, z pewnością najbardziej rozczarowany może być Kubacki. Medalista ZIO 2022 oraz drużynowo cztery lata wcześniej (ZIO 2018 w Pjongczangu) mocno walczył o miejsce na wyjazd. Swoje argumenty przez pewien okres miał również jeszcze jeden doświadczony skoczek, Maciej Kot.

Wydaje się, że najmniej argumentów było po stronie Żyły, który przepadł w kontekście kadry A na półmetku 74. Turnieju Czterech Skoczni. Dwukrotny mistrz świata wrócił dopiero na wspomniane MŚ w lotach, ale w czwartkowych kwalifikacjach nie błysnął wielką formą.

Czytaj też:
Konrad Niedźwiedzki dla „Wprost”: Na igrzyskach wszystko może się wydarzyć
Czytaj też:
Gigantyczna sensacja stała się faktem. Iga Świątek może jej podziękować