Radość Polaków nie miała granic. Zobacz jak Stoch i Kubacki cieszyli się z sukcesu w Seefeld!

Dodano:
Kamil Stoch, Dawid Kubacki i Stefan Kraft Źródło: Newspix.pl / Tomasz Markowski
To był niesamowity konkurs w Seefeld. Dawid Kubacki z 27. miejsca awansował na 1 a Kamil Stoch z 18. na 2. Tym samym nasi zawodnicy zdobyli złoty oraz srebro na Mistrzostwach Świata!

Rywalizację na skoczni w Seefeld utrudniały trudne warunki atmosferyczne. Deszcz zamienił się mokry śnieg, który trudno było wydmuchać z torów najazdowych, przez co zawodnicy osiągali coraz gorsze prędkości na progu. Do tego doszły silne podmuchy wiatru z tyłu skoczni, na które trafił m.in. Kamil Stoch. Choć wielu kibiców straciło już nadzieję na medale, druga seria konkursu pokazała, że sport bywa nieprzewidywalny. Stefan Hula odleciał na 100. metr i zakończył rywalizację na 12. pozycji. Dawid Kubacki skoczył 104,5 metra. Ten skok pozwolił mu na zdobycie złotego medalu Mistrzostw Świata. Przypomnijmy, że po pierwszej serii zawodnik zajmował 27. pozycję! Również Kamil Stoch zaprezentował się w drugiej serii znacznie lepiej – skoczył 101,5 metra i zajął ostatecznie drugie miejsce zdobywając srebrny medal Mistrzostw Świata. Brąz zdobył Austriak Stefan Kraft po skokach na odległość 93,5 oraz 101 metrów.

– To był najbardziej szalony konkurs w mojej karierze. Myślałem, że jest po zawodach. Nie wierzyłem, że uda się wskoczyć do dziesiątki, a okazało się, że dało się wygrać. Jestem szczęśliwy. Emocje są wielkie. Tym bardziej, że Kamil Stoch ma srebro. To wielki dzień dla polskich skoków – powiedział Dawid Kubacki. – Spiker powiedział, że awans z 27. na 1. miejsce to rekord świata? Eee, to się pomylił. Tylko wyrównałem rekord. Kiedyś chyba Grzegorz Miętus w Pucharze Kontynentalnym awansował z 27. miejsca na pierwsze – przyznał Kubacki w rozmowie z dziennikarzem Eurosportu. – Chciałem, żeby przerwali konkurs, ale dobrze, że kontynuowali – żartował.

Źródło: Eurosport
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...