Polka, która zdobyła szczyt Manaslu, nie dotarła jeszcze do bazy. Pojawiły się problemy

Przypomnijmy, w środę 29 września Anna Tybor oraz towarzyszący jej wspinacze zdobyli Manaslu w Himalajach i zaczęli przygotowywać się do zjazdu na nartach. Gdyby ta sztuka udała się Polce, byłaby pierwszą kobietą, która po zdobyciu ośmiotysięcznika zjechała z niego bez użycia dodatkowego tlenu oraz pierwszą obywatelką naszego kraju, która w ogóle zjechała z tak wysokiego szczytu.
„Po stosunkowo późnym ataku szczytowym i niestety dość wolnym tempie przemieszczania, cała trójka spędziła noc w obozie IV. Na szczęście udało im się zregenerować siły i od godzin porannych kontynuują zjazd” – przekazano na facebookowym profilu skialpinistki.
Problemy zdrowotne Tybor
Jak przekazało RMF FM, wspomniane wolne tempo zjazdu wiązało się z problemami zdrowotnymi Tybor. Polka uskarżała się na dolegliwości żołądkowe, przez które była mocno osłabiona. Po pewnym czasie udało jej się jednak przezwyciężyć trudności i wszystko wskazuje na to, że jeszcze przed zachodem słońca dotrze do bazy.
„Ekipa w rewelacyjnym tempie przemieszcza się w dół. Najpierw dostaliśmy informację, że zwinęli już obóz III, a dosłownie przed chwilą dotarli do obozu II” – czytamy w komunikacie opublikowanym na profilu Tybor tuż po godz. 8 rano.