Kto zdobędzie Złotą Piłkę? Gala już niebawem, redaktorzy „Wprost” typują pierwszą trójkę

Dodano:
Złota Piłka Źródło: Newspix.pl / Zuma / Xu Jinquan
Rozstrzygnięcie plebiscytu Złotej Piłki zbliża się wielkimi krokami. Wśród nominowanych jest między innymi Robert Lewandowski, ale czy uda mu się zwyciężyć? Redaktorzy „Wprost” również podzielili się swoimi opiniami – kto według nich zajmie pierwsze, drugie i trzecie miejsce?

Redaktorzy „Wprost” wytypowali zawodników, którzy zajmą pierwsze trzy miejsca w plebiscycie Złotej Piłki.

Mariusz Bielski chce zwycięstwa Roberta Lewandowskiego

1. Robert Lewandowski
Potraktuję to nasze typowanie życzeniowo. Myślę, że ostateczny wynik głosowania będzie inny, niż tak naprawdę powinien, patrząc na dokonania poszczególnych zawodników. Według mnie to Polak zasłużył najbardziej na tę prestiżową nagrodę. Dałbym mu Złotą Piłkę już w 2020 roku, ale wtedy konkurs odwołano. Już choćby z tego względu uważam, że głosujący powinni wziąć pod uwagę nie tylko ten, lecz także poprzedni rok. Wtedy „Lewy” wygrał z Bayernem potrójną koronę. W 2021 tak dobrze im już nie poszło, ale akurat napastnik ani trochę nie spuścił z tonu, udało mu się pobić rekord Gerda Muellera pod względem liczby bramek zdobytych w jednym sezonie Bundesligi. Nie wiem, co musiałby jeszcze zrobić Polak, aby zdobyć Złotą Piłkę? Wygrać Turniej Czterech Skoczni albo Wimbledon?

2. Jorginho
Przez większość mojego życia było tak, że w plebiscycie faworyzowano zawodników stricte ofensywnych, napastników. Nie twierdzę, że gole są przereklamowane, ale niektórzy piłkarze z „drugiego planu” również zasługują na docenienie. Moim zdaniem Jorginho jest tego najlepszym przykładem. To jest tego rodzaju gracz, którego klasę w pełni dostrzegasz dopiero w chwili, kiedy akurat nie może występować przez dłuższy okres. I nagle żadna akcja twojego zespołu się nie klei, a obrona przecieka… Nie wyobrażam sobie Chelsea i reprezentacji Włoch bez niego, a przecież z obiema drużynami odnosił ogromne sukcesy w 2021 roku – z The Blues wygrał Ligę Mistrzów, a z Italią mistrzostwa Europy.

3. Lionel Messi
Ogólnie rzecz biorąc, nie mam wątpliwości – mówimy o najlepszym piłkarzu w historii. Aczkolwiek w 2021 roku zdecydowanie byli od niego lepsi. Oczywiście doceniam fakt, że w końcu zwyciężył z reprezentacją Argentyny w turnieju międzynarodowym (Copa America), ale uważam to za mniejszy wyczyn niż te, których dokonali Lewandowski i Jorginho. Do tego Messi mocno zawodzi w PSG, gdzie ewidentnie nie ma takiego flow z kolegami z drużyny, co w Barcelonie. W 2021 roku ani w Dumie Katalonii, ani w obecnym zespole nie był tak kluczowy, jak nas do tego przyzwyczaił. Jak to się mówi – zdarza się nawet najlepszym i w związku z tym, moim zdaniem, teraz „La Pulga” nie zasłużył na Złotą Piłkę.

Typy Filipa Pędzicha, czyli „z bólem serca o Złotej Piłce”

1. Leo Messi

Francuski „France Football” organizuje w stolicy Francji galę, w której jednym z głównych faworytów jest zawodnik z francuskiego klubu Paris Saint Germain – to pierwsza sprawa. Druga sprawa – w głosowaniu bierze udział 185 jurorów z całego świata i mimo że Robertowi Lewandowskiemu nie brakuje fanów na całym świecie to, umówmy się, Złota Piłka to też trochę konkurs popularności, a Messi w najdalszych zakątkach dziennikarskiego świata nie cierpi na brak oddanych sympatyków. Ostatnia kwestia to fakt, że Argentyńczyk wygrał Copa America. Nieważne, że jest to turniej, do którego nie ma eliminacji, a do zapełnienia pustki zapraszane są czasami kraje z różnych krańców świata. Nieważne też, że na pierwszy rzut oka te zawody odbywają się w losowych porach – Messi to wygrał, poprowadził wreszcie Argentynę do sukcesu, no i... jest Messim. A na marne pół roku w PSG przecież można przymknąć oko.

2. Robert Lewandowski

Nie wierzę w to, że Lewandowski wygra Złotą Piłkę. Strzelił ponad 60 bramek w tym roku, pobił „niepobijalny” rekord Gerda Muellera, razem z Bayernem Monachium zdominował niemieckie rozgrywki, a na Euro 2020 robił co mógł, by Polska osiągnęła jakikolwiek wynik - to wszystko prawda. To też jest jasnym argumentem za tym, żeby to Polak otrzymał te prestiżową nagrodę. W zeszłym sezonie został „okradziony” ze Złotej Piłki, ponieważ odwołano plebiscyt ze względu na Covid-19. W tym sezonie, jak już ogłoszą, że jest drugi, nie będzie można mówić o kradzieży, ale i tak niesmak pozostanie. Chyba że ogłoszą, że jest niżej, niż na drugim miejscu. Wtedy na plebiscyt można machnąć ręką i czekać na kolejne mecze, w których „Lewy” będzie tłumaczył, dlaczego głosujący popełnili błąd.

3. Jorginho

Sprawa Jorginho to krótka piłka - wygrał Ligę Mistrzów i był ważną częścią Chelsea podczas całego sezonu. Włoch sięgnął ze swoją reprezentacją także po mistrzostwo Europy i również był ważną częścią drużyny. Indywidualnie nie wyróżniał się tak, jak robią to Messi, czy Lewandowski, ale wynika to też ze specyfiki jego pozycji, która z oczywistych względów nie jest tak eksponowana jak ta, na której grają napastnicy.

Złota Piłka 2021. Lionel Messi wygra według Katarzyny Gurmińskiej

1. Lionel Messi
Parafrazując znane powiedzenie: O Złotą Piłkę walczy 30 nominowanych zawodników, a na końcu i tak wygrywa Lionel Messi. Argentyńczyk jest murowanym faworytem do wygrania plebiscytu i wiele wskazuje na to, że to on zgarnie statuetkę. Czy na to zasłużył? Biorąc pod uwagę fakt, że w tym roku sięgnął razem z Argentyną po Copa America, a dla Barcelony strzelił 30 bramek w sezonie ligowym, odpowiedź jest jednoznaczna.

2. Robert Lewandowski
Serce podpowiada, że to „Lewy” powinien zostać laureatem Złotej Piłki. Gdyby głosujący brali pod uwagę wyłącznie osiągnięcia w klubie, to Polak nie musiałby obawiać się o rozstrzygnięcia. Blamaż Biało-Czerwonych na Euro 2020 nie jest jednak najlepszą wizytówką dla snajpera Bayernu, który i tak swoimi kosmicznymi osiągnięciami strzeleckimi zasłużył na co najmniej drugie miejsce.

3. Bruno Fernandes
Rzecz jasna tutaj powinnam wskazać Jorginho, bo przecież wszyscy wymieniają go w gronie faworytów do czołowej trójki. Na przekór jednak wybrałam zawodnika, który stał się kreatorem gry Manchesteru United. I chociaż Czerwone Diabły wciąż są cieniem drużyny, która święciła triumfy za kadencji sir Alexa Fergusona, to Portugalczyk i tak zdołał wynieść ekipę z Old Trafford na zupełnie inny poziom. Jego statystyki ze spotkań w kadrze narodowej nie powalają jednak na kolana, przez co trudno upatrywać go w roli pretendenta do miejsca w czołowej trójce czy nawet piątce Złotej Piłki. Mój typ można więc rozpatrywać w kategorii sportowego science fiction lub pobożnego życzenia.

Źródło: WPROST.pl
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...