Jastrzębski Węgiel zrobił to! Polski klub zdeklasował Vojvodinę w LM

Dodano:
Tomasz Fornal Źródło: WPROST.pl / Klaudia Zawistowska
Jastrzębski Węgiel pokonał Vojvodinę Nowy Sad i tym samym zapewnił sobie awans z pierwszego miejsca do ćwierćfinału siatkarskiej Ligi Mistrzów. Co prawda Pomarańczowi powoli się rozkręcali, ale ostatecznie zdeklasowali swoich rywali.

W piątej kolejce Ligi Mistrzów Jastrzębski Węgiel zmierzył się w Nowym Sadzie z Vojvodiną. Dla klubu z PlusLigi zapowiadało się trudne spotkanie, gdyż Pomarańczowi notują kiepską passę w polskiej lidze. Przypomnijmy, podopieczni Marcelo Mendeza przegrali 2:3 z Wartą Zawiercie, 2:3 z LUK Lublin i 1:3 z AZS Olsztyn.

Jastrzębski Węgiel – Vojvodina Nowy Sad. Pierwszy set dla polskiego zespołu

Spotkanie rozpoczęło się o godz. 18:00 polskiego czasu i potrwało nieco ponad godzinę. Siatkarze Jastrzębskiego Węgla powoli się rozkręcali i szli łeb w łeb z rywalami z Serbii. Przy stanie 10:10 Pomarańczowi byli w stanie odskoczyć nawet na sześć (18:13) i siedem (23:16) punktów przewagi. Rywale robili co mogli, by dogonić rywali. Nawet udało im się obronić trzy piłki setowe, ale ostatni musieli uznać wyższość polskiego zespołu. Pierwsza partia zakończyła się wynikiem 25:22

Jastrzębski Węgiel – Vojvodina Nowy Sad. Pewne zwycięstwo 3:0

Drugi set okazał się formalnością. Siatkarze z Jastrzębia-Zdroju szybko wywalczyli ośmiopunktową przewagę (15:7) i nie oddali jej już do końca. Tę partię wygrali 25:16 i pewnie zmierzali po zwycięstwo i pewny awans do ćwierćfinału z pierwszego miejsca w grupie. W trzeciej odsłonie tego meczu Pomarańczowi szybko wyszli na 3:0 i kontrolowali ten mecz. Przy stanie 7:5 Jastrzębianie popisali się serią zdobytych pięciu punktów z rzędu, dokładając później kolejne cztery doprowadzając do wyniku 17:6. Trzeci set zakończył się wynikiem 25:14, a całe spotkanie Jastrzębski Węgiel zwyciężył 3:0.

Po tym meczu Jastrzębski Węgiel jest samotnym liderem z 15 punktami na koncie i z przewagą pięciu „oczek” nad drugim Friedrichshafen. Oznacza to, że podopieczni Marcelo Mendeza są już pewni pierwszego miejsca w grupie i mogą już spokojnie czekać na ćwierćfinałowego rywala.

Źródło: WPROST.pl
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...