Polski siatkarz chce przyprawić Nikolę Grbicia o ból głowy. Zdradził, skąd taki cel

Dodano:
Maciej Muzaj (drugi od prawej) Źródło: Newspix.pl / Mateusz Słodkowski / Cyfrasport
Maciej Muzaj bywał już częścią siatkarskiej reprezentacji Polski, ale nigdy nie stał się w niej ważnym zawodnikiem, a ostatnio w ogóle wypadł z kadry. Teraz zadeklarował jednak, że zamierza przyprawić Nikolę Grbicia o ból głowy.

Swego czasu Maciej Muzaj był uważany za jeden z największych talentów w polskiej siatkówce. Wróżono mu wielką karierę oraz to, że zostanie ważnym ogniwem drużyny Biało-Czerownych. Mimo że w barwach narodowych wystąpił wiele razy, to nigdy nie stał się liderem kadry, a w ostatnim czasie w ogóle z niej wypadł. Zawodnik ten ma jednak ambitne plany dotyczące reprezentacji.

Maciej Muzaj pragnie wrócić do reprezentacji Polski

Ma ku temu pewne argumenty, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że jego zespół prowadzi aktualnie w PlusLidze, a sam bohater tego tekstu ma spory wkład w kolejne zwycięstwa Asseco Resovii. Takiego poziomu oczekiwano od niej od dawna, lecz dopiero niedawno zaczęła grać na miarę potencjału. Z Muzajem włącznie.

Sam zawodnik nie ukrywa, że liczy na to, iż dobre występy w klubie pozwolą mu powrócić do reprezentacji i odegrać w niej ważniejszą rolę. – Nie jestem leniwym zawodnikiem. Daję z siebie wszystko. Jeśli selekcjoner mnie powoła, tak samo będzie w kadrze. Oczywiście bardzo chciałbym je dostać i o nie walczę. Ale czy je otrzymam, to już nie moja decyzja – powiedział atakujący w rozmowie z portalem sportowefakty.wp.pl.

Maciej Muzaj chce przyprawić Nikolę Grbicia o ból głowy

Muzaj dał jasno do zrozumienia, że jego celem życiowym jest teraz wejście do reprezentacji i sprawdzenie się w niej „na dłuższym dystansie”, skoro w poprzednich sezonach odpadał w przedbiegach i ominęły go między innymi igrzyska olimpijskie.

– Robię wszystko, by być zauważonym. Nawet jeśli selekcjoner nie zechce na mnie postawić, to chciałbym, aby za sprawą mojej gry miał ból głowy podczas podejmowania decyzji – podsumował siatkarz.

Źródło: Sportowefakty.wp.pl
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...