Fatalne wieści dla polskiego reprezentanta. Dostał cztery lata dyskwalifikacji

To szok dla polskiego alpinizmu. Wspinacz Piotr Schab to bardzo znana postać w środowisku i trudno uwierzyć, że to właśnie jemu mogła przydarzyć się dopingowa wpadka. Polak po badaniu próbki B został zdyskwalifikowany na cztery lata.
Piotr Schab wpadł na dopingu w 2022 roku
Do dopingowej wpadki doszło na zawodach MP w Boulderingu w Lublinie.
„W czerwcu zeszłego roku otrzymałem powiadomienie o możliwym naruszeniu przepisów antydopingowych. Podczas Mistrzostw Polski w Lublinie w moim ciele wykryto ligandrol, środek z listy zabronionych przez agencje antydopingową WADA. Chcąc jak najszybciej wyjaśnić sprawę, od razu zgłosiłem gotowość do współpracy oraz poprosiłem o przebadanie izotoniku, który piłem podczas zawodów w Lublinie. Była to jedyna odżywka, którą stosowałem w tamtym czasie” – napisał w mediach społecznościowych Schab.
Polak nie uniknie jednak kary. Zawodnik został usunięty z listy zawodników kadry narodowej we wspinaczce sportowej. Dodatkowo wykreślono jego wyniki osiągnięte od 15 czerwca 2022 roku.
Cztery lata dyskwalifikacji polskiego wspinacza
Postępowanie było prowadzone przez Panel Dyscyplinarny I instancji Polskiej Agencji Antydopingowej. Substancja, którą wykryto w organizmie Schaba to wspominany wyżej ligandrol, zaliczany do tzw. innych środków anabolicznych.
„Polski Związek Alpinizmu jednoznacznie potępia przyjmowanie substancji zabronionych w rywalizacji sportowej, jak również inne naruszenia przepisów antydopingowych (w tym unikanie kontroli antydopingowych), jako całkowicie sprzeczne z duchem fair-play” – napisano na oficjalnej stronie PZA.
Kara dyskwalifikacji jest naliczana od 15 czerwca ubiegłego roku. Przed Polakiem zatem jeszcze ponad trzy lata rozbratu ze sportem, przynajmniej w tym oficjalnym wydaniu. Schab nie będzie miał bowiem możliwości startu w zawodach pod egidą federacji.