Legendarny polski skoczek stracił pracę. Powód był jednoznaczny

Dodano:
Dawid Kubacki, Robert Mateja Źródło: Shutterstock / Marcin Kadziolka
Były polski skoczek narciarski Robert Mateja przestał pełnić funkcję trenera czeskiej kombinacji narciarskiej. Decyzja związku była jednogłośna, a powód nie pozostawiał żadnych wątpliwości.

Skoki Roberta Matei są zaliczane do grona legendarnych, choć nie zawsze w dobrym kontekście. Za peak formy byłego skoczka uznaje się lata 90. i przełom wieków. W pierwszej dekadzie XXI w. to był już schyłek kariery byłego reprezentanta Polski w skokach narciarskich i często jego loty pozostawiały wiele do życzenia. Z czasem postanowił zostać trenerem i przez jakiś czas pełnił funkcję asystenta pierwszego selekcjonera polskich lotników. Po nabraniu doświadczenia został indywidualnym szkoleniowcem.

Robert Mateja zwolniony z funkcji trenera czeskiej kombinacji norweskiej

Robert Mateja został szkoleniowcem reprezentacji czeskich kombinatorów chwilę przed rozpoczęciem sezonu 2020/21. Nie udało mu się doprowadzić kadry do wielu sukcesów, jednak bardzo dobrze poszło im w trakcie zeszłorocznych Igrzysk Olimpijskich.

Tego samego nie da się powiedzieć o minionej zimie, dlatego Czeski ZN zdecydował się na zakończenie współpracy z byłym skoczkiem reprezentacji Polski, o czym poinformował portal skijumping.pl.

Kariera trenerska Roberta Matei

48-latek nabierał doświadczenia od Fina Hannu Lepistoe. W 2012 i 2013 roku prowadził polską kadrę juniorów w skokach narciarskich podczas mistrzostw świata odpowiednio w Erzurum oraz Libercu. Pod jego skrzydłami młodzi polscy lotnicy dwukrotnie sięgnęli po drużynowe wicemistrzostwo świata. Co więcej, Aleksander Zniszczoł (2012) i Klemens Murańka (2013) zdobyli indywidualne srebra. Robert Mateja miał też duży wpływ na rozbłysk formy Jana Ziobry w sezonie 2013/14.

Z czasem rozpoczął współpracę ze Stefanem Horngacherem, jednak ten duet nie przyniósł polskim skoczkom dużych sukcesów. Jego zdaniem Niemiec przemodelował sposób pracy kadry narodowej, co źle wpłynęło na jej funkcjonowanie. – Grupa się zabetonowała. Nie było współpracy między poszczególnymi kadrami takiej, jakiej wszyscy oczekiwaliśmy. Podstawowe zadanie trenera jest takie, że pracuje na swój wynik i to Stefanowi wychodziło znakomicie, ale cały system współpracy bardzo mocno się zachwiał – cytuje słowa Roberta Matei skijumping.pl.

Źródło: skijumping.pl
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...