Anita Włodarczyk przekazała ważną wiadomość. Chodzi o dalszą karierę
Rzadko widzi się taką dominację w danej dyscyplinie sportowej, jaką zaprezentowała nam w ostatnich latach Anita Włodarczyk w rzucie młotem kobiet. Polka jest aktualną rekordzistką świata (wynik 82,29 m), ale przede wszystkim trzy razy z rzędu zdobyła mistrzostwo olimpijskie (2012, 2016, 2021). Jak dodamy do tego cztery złote medale mistrzostw świata oraz cztery triumfy na europejskim czempionacie, to mamy aż jedenaście medali z najcenniejszego kruszcu w trzech najważniejszych sportowych imprezach.
Anita Włodarczyk ogłasza ważną wiadomość
Anita Włodarczyk gościła w studiu Dzień Dobry TVN, gdzie wypytywano ją o przyszłość. Takie pytania nie pojawią się bez powodu, ponieważ w tym roku żywa legenda polskiej lekkoatletyki skończy już 39 lat. Jeszcze podczas poprzednich igrzysk olimpijskich w Tokio zapowiadała, że na kolejnej tego typu imprezie w Paryżu wystąpi. Teraz wiadomo już, że nie zamierza przedłużać kariery do igrzysk w Los Angeles (2028), ale padła inna ważna deklaracja, która ucieszy kibiców.
– Myślę, że to będą moje ostatnie igrzyska, ale nie ostatni sezon. Szkoda kończyć karierę, mając 39 lat – podkreśliła Włodarczyk.
Włodarczyk nie zamierza odpuszczać rywalkom
W swojej karierze lekkoatletka zdobyła już tak mnóstwo tytułów, że mogłaby podejść do zawodów w Paryżu na zasadzie „nic nie muszę”. Tymczasem reprezentantka Polski nie zamierza odpuszczać i przyznaje, iż marzeniem jest medal, a najlepiej złoty. Obecnie oczywiście ma przerwę w treningach ze względu na Święta Wielkanocne, ale później z pełnym impetem chce do nich wrócić.
– Wracam ze zgrupowania z Kataru, a zawsze jak wracam, to jestem głodna i mam ochotę na polskie jedzenie. Teraz są pokusy, bo święta, ale trzeba się pilnować, bo nadchodzą igrzyska. Chcę zdobyć czwarty medal. Trochę sobie pofolguję, ale ta lampa musi być zapalona – dodała młociarka.
Jeśli Włodarczyk znów sięgnęłaby po złoto, to wyrównałaby dorobek medalowy Roberta Korzeniowskiego w igrzyskach olimpijskich, który jest jedynym Polakiem, który zdobywał mistrzostwo olimpijskie aż cztery razy.