W nowym sezonie Aluron CMC Warta Zawiercie mocno postawił na transfery. Największym hitem jest bez wątpienia Tomasz Fornal. – Cieszę się z powrotu do Polski i tego, że będę mógł grać w takim klubie, jak Zawiercie. Cele, które stawiamy przed sobą na pewno są wysokie i będziemy chcieli wygrać wszystko, co jest możliwe do osiągnięcia. Czas pokaże, czy uda nam się to zrealizować – podkreślił przyjmujący.
Do grona Jurajskich Rycerzy dołączył także Jakub Kochanowski. Zespół wzmocnił również Kamil Rychlicki, który w poprzednim sezonie występował w ZAKSIE Kędzierzyn-Koźle. W składzie pozostali też mocni przyjmujący: Bartosz Kwolek i Aron Russell, środkowy Mateusz Bieniek, rozgrywający Miguel Tavares oraz dwaj kadrowicze Nikoli Grbicia: Bartłomiej Bołądź i Jakub Popiwczak.
Tauron Liga. Mistrzowie Polski rozbici przez beniaminka
Przed rozpoczęciem sezonu wielu ekspertów wieszało złote medale na szyjach Jurajskich Rycerzy twierdząc, że tak pełna gwiazd drużyna zdominuje rozgrywki. Rzeczywistość szybko jednak zweryfikowała te przewidywania.
Zimny prysznic przyszedł już podczas turnieju Giganci Siatkówki. Energa Trefl Gdańsk rozbiła ekipę z Zawiercia, nie tracąc ani jednego seta. Jurajscy Rycerze byli bezradni i nie potrafili znaleźć sposobu na rywali.
Jeszcze bardziej bolesna okazała się inauguracja Tauron Ligi. GKS Katowice, ligowy beniaminek, sensacyjnie pokonał mistrzów Polski 3:0. Gospodarze dominowali w każdym elemencie gry. Na szczególne wyróżnienie zasłużyli Aleks Batak (MVP) oraz Michał Superlak, który wrócił do najwyższej klasy rozgrywkowej (w przeszłości był związany m.in. z PGE Projektem Warszawa).
Porażka Jurajskich Rycerzy. Eksperci komentują
Po słabym początku sezonu pojawiły się głosy, że Zawiercie potrzebuje czasu na zgranie, ponieważ wielu zawodników grało w reprezentacji, przez co nie mieli wystarczającego czasu na zgranie się.
– Nie spodziewałem się, że zobaczę na tle GKS-u Katowice rozbrojony Aluron w trzecim secie, który nie ma pomysłu, jak się dobrać do rywala. Nie kupuję tego, że oni trenowali ze sobą 10 dni, ponieważ to był wspólny trzeci mecz. Na siedmiu zawodników w wyjściowym składzie było pięciu z poprzedniego roku. Więc jaka to jest nowość w tym zespole? – dopytywał Jakub Balcerzak na kanale Prawda Siatki.
Podobnie na sprawę spojrzał Jakub Bednaruk. – Tavares Kwolek, Kochanowski, Bieniek bez kadry. Przyjeżdżają Fornal i Bołądź teoretycznie w formie. Nie zrzucałbym porażek na to, że zespół musi poznać. Jak się poznaje Fornal z Bieńkiem, Kochanowskim i Bołądziem? Oni już patrzeć na siebie nie mogą pewnie – stwierdził komentator Polsatu Sport. – Nie chodzi mi o to, żeby kogoś kąsać, ale tłumaczenie bez formy, musimy się zgrać, to nie jest ten zespół – dodał.
Łukasz Kadziewicz w programie „Misja Siatki” zwrócił uwagę przede wszystkim na brak swobody w rozegraniu i mało urozmaiconą grę zespołu.
– Brakowało mi tego "fiki-miki" i tej maestrii, brakowało pomysłu na ciekawą dystrybucję piłek. Ta drużyna grała trochę jak na zaciągniętym ręcznym. Katowice nie musiały mieć tego bajeru, tylko konsekwentnie grały trzema skrzydłowymi i to wystarczyło – ocenił były reprezentant Polski.
Zdaniem Łukasza Kadziewicza „zespół dysponujący tak dużym potencjałem ofensywnym powinien częściej zaskakiwać przeciwników i unikać przewidywalnych rozwiązań”.
Tymczasem przed Jurajskimi Rycerzami kolejne wymagające spotkania w Tauron Lidze. 21 października zmierzą się z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle, a tydzień później z PGE Projektem Warszawa. Z kolei 25 października powalczą z Bogdanką LUK Lublin o AL-KO Puchar Polski.
Czytaj też:
Po tym ruchu w polskiej lidze zawrzało. Fornal: „Ten klub był oczkiem w głowie” Czytaj też:
Polak rzuca wyzwanie mistrzowi świata. Trener dostał jasny sygnał

