"Polacy pogrzebali nas w grobie"

"Polacy pogrzebali nas w grobie"

Dodano:   /  Zmieniono: 
Polacy przegrywali po pierwszej połowie ale wygrali mecz (fot. EPA/KOCA SULEJMANOVIC/PAP) 
Dania po przegranym meczu z Polską (26:27) podczas mistrzostw Europy w piłce ręcznej rozgrywanych w Serbii jest w stanie szoku, a media nazywają porażkę "bezlitosną egzekucją" i "pożarciem na żywo".
"To już koniec! Nasze nadzieje na złoty medal zostały pożarte przez potwornych Polaków i pogrzebane przez nich żywcem w głębokim grobie, z którego trudno będzie się teraz wydostać. Mecz był prawdziwym dreszczowcem i nerwowym spektaklem grozy, w którym do ostatniej minuty ważyły się losy wygranej. Niestety, nasi piłkarze w najbardziej nerwowych sekundach zawiedli, natomiast polscy rywale, a zwłaszcza ich bramkarz Marcin Wichary, wykazali się zimną krwią i skutecznością" - komentuje dziennik "Ekstrabladet".

Czytaj więcej na Wprost.pl

Dania na kolanach. Polska pokonała wicemistrzów świata

 

Duńskie media nazywają spotkanie "dwóch kandydatów do medalu" jako straszne przedstawienie, w którym Duńczycy stracili rozsądek i nerwy. Dziennikarze nie oszczędzają swoich piłkarzy, jak również selekcjonera Ulrika Wilbeka, podkreślając, że zawiedli na wszystkich frontach w tak ważnym meczu o wszystko, a plany o złotym medalu odjechały razem z gwizdkiem islandzkich sędziów. "Masowe fiasko" - komentuje dziennik "Jyllands Posten". "To już koniec marzeń o złotym medalu. Totalna klapa" - ocenia "Ekstrabladet, a "Politiken" twierdzi, że była to "katastrofa i szok w wielkim rozmiarze".

"Nasi piłkarze roztopili się jak lód. To były najczarniejsze minuty w okresie władzy Ulrika Wilbeka i tylko jakiś duński matematyczny wariat mógł przewidzieć, że nasza drużyna wyjdzie z grupy mając zero punktów. Trener tego zespołu nazywa się Ulrik Wilbek i przed tym ważnym meczem powinien posłuchać naszego kierowcy wyścigowego Toma Kristensena, który przed każdym startem w Le Mans podkreśla: »oczekuj niespodziewanego«. Niestety, właśnie to nieoczekiwane nadeszło, a wielka klapa stała się rzeczywistością" - pisze "Politiken".

"Zły duch nawiedził w czwartek Danię częściowo w ciałach polskich bramkarzy, którzy podczas tych mistrzostw specjalnie się nie wyróżniali, lecz w tym najważniejszym meczu okazali się przerażająco skuteczni" - żali się BT. "Politiken" ocenia, że "podczas tego horroru Duńczycy masowo zemdleli, nie wykazując wystarczająco silnego charakteru w nerwowych, lecz decydujących momentach. Teraz dla zespołu, który przyjechał do Serbii z celem wygrania tych mistrzostw, przyszłość posiada najgłębszy odcień czerni".

zew, PAP