Do wyłonienia triumfatora Superpucharu Włoch konieczna była dogrywka. Przesądził gol w ostatniej akcji

Do rywalizacji o Superpuchar Włoch przystąpił aktualny mistrz kraju, czyli Inter Mediolan, który podjął na San Siro zdobywcę krajowego pucharu – Juventus. Faworytem starcia byli gospodarze, którzy przewodzą stawce w Serie A i mają już jedenaście punktów przewagi nad Starą Damą. W spotkaniu z Interem nie mógł zagrać Wojciech Szczęsny, który nie otrzymał jeszcze certyfikatu szczepienia przeciw COVID-19.
Superpuchar Włoch. Remis do przerwy
Pierwsze minuty spotkania przebiegały na dużej intensywności. Najpierw w 7. minucie groźnie główkował Stefan de Vrij, ale jego uderzenie było minimalnie niecelne. Dwie minuty później do dogodnej pozycji strzeleckiej doszedł Lautaro Martinez, jednak nie trafił nawet w światło bramki.
I chociaż to Inter początkowo wykreował kilka groźnych sytuacji, to wynik spotkania otworzył Juventus. W 25. minucie Alvaro Morata, który z dobrej strony zaprezentował się w ostatnim meczu z AS Romą, dograł w szesnastkę, a tam Weston McKennie celną główką pokonał Samira Handanovicia.
Mistrzowie Włoch odpowiedzieli dziesięć minut później. Mattia De Sciglio faulował Edina Dżeko w szesnastce, przez co sędzia podyktował rzut karny. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Martinez, który pewnym strzałem doprowadził do wyrównania. Wynik 1:1 nie uległ zmianie do końca pierwszej części gry.
Dogrywka zdecydowała o losach spotkania
Krótko po przerwie do dogodnej sytuacji doszedł Federico Bernardeschi, który przymierzył z kilkunastu metrów, ale niecelnie. Kilka minut później po drugiej stronie boiska odpowiedział Denzel Dumfries, który był blisko pokonania Mattii Perina strzałem głową. Zmiennik Wojciecha Szczęsnego stanął jednak na wysokości zadania i wybronił uderzenie gracza Interu.
Do końca regulaminowego czasu gry nie byliśmy już świadkami kolejnych bramek, przez co konieczne okazało się przeprowadzenie dogrywki.
Superpuchar Włoch dla Interu
W pierwszej części dogrywki blisko wpisania się na listę strzelców był Alexis Sanchez, ale piłka po jego strzale głową minimalnie minęła słupek bramki Juventusu. Kolejne minuty upływały pod znakiem walki w środkowej strefie, a obu drużynom brakowało sił i pomysłu na rozegranie akcji.
W ostatniej akcji meczu, gdy wydawało się, że o losach spotkania przesądzą rzuty karne, Stara Dama pogubiła się w defensywie, co bezlitośnie wykorzystał Sanchez. Snajper Interu wpakował piłkę do siatki z bliskiej odległości, a sędzia chwilę później zakończył spotkanie. Tym samym to Nerazzurri sięgnęli po Superpuchar Włoch.