Piłkarz Lecha Poznań wskazał przyczynę porażki z Karabachem Agdam. Nie miał wątpliwości

Dodano:
Radosław Murawski w meczu z Karabachem Agdam Źródło: Newspix.pl / Press Focus
Po meczu Karabachu Agdam z Lechem Poznań głos w sprawie kompromitującej porażki zabrał między innymi Radosław Murawski. Pomocnik Kolejorza nie ma wątpliwości, z jakiego powodu drużyna przegrała ważne starcie w eliminacjach Ligi Mistrzów.

Wydawało się, że Lech Poznań jest na dobrej drodze, by awansować do kolejnej rundy kwalifikacji Ligi Mistrzów. Podopieczni Johna van den Broma mieli co prawda trudne zadanie, skoro do pary wylosowali Karabach Agdam, ale udało im się go pokonać 1:0 przy Bułgarskiej i do Azerbejdżanu jechali z zaliczką. Nic to, ostatecznie okazało się, iż zespół Gurbana Gurbanova odrobił straty z nawiązką.

Radosław Murawski po meczu Karabach Agdam – Lech Poznań

W Baku, gdzie odbyło się spotkanie rewanżowe, polska ekipa zaprezentowała się fatalnie, szczególnie w drugiej połowie, w której gospodarze stworzyli sobie 12 sytuacji bramkowej, a Lech żadnej. W efekcie Kolejorz został boleśnie wypunktowany aż 5:1, mimo że to on rozpoczął strzelanie już w drugiej minucie spotkania, kiedy do siatki trafił Kristoffer Velde.

– Przyjeżdżając do Baku, wiedzieliśmy, że będziemy mierzyć się z zespołem o bardzo dużej jakości i to na jego terenie, więc scenariusz meczu był do przewidzenia, że to rywale będą dominować. My jednak strzeliliśmy gola bardzo szybko i pokazaliśmy, że nie zamierzamy się tylko bronić – powiedział już po spotkaniu Radosław Murawski, cytowany przez oficjalną stronę internetową Lecha Poznań.

Radosław Murawski o błędach Lecha Poznań

Być może właśnie to, iż przyjezdni chcieli się nie tylko bronić, okazało się ich błędem. Później bowiem do siatki trafiali już tylko Kady, Filip Ozobić, Kevin Medina, znów Kady oraz Abbas Huseynov, a im dłużej trwało spotkanie, tym bardziej bezradni byli goście.

Dlaczego? – W drugiej połowie straciliśmy już kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami, brakowało nam jakości w podaniach, popełnialiśmy też proste błędy, a to najbardziej boli, bo gole, które straciliśmy, były efektem naszych pomyłek. Wynik 1:5 można niestety nazwać blamażem, jaki nie powinien nam się przydarzyć – zakończył Murawski.

Źródło: Lech Poznań
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...