To dlatego Bartosz Kurek grał w innej koszulce w meczu Polska – Włochy. Tłumaczymy, o co chodziło

Dodano:
Od lewej: Bartosz Kurek, Aleksander Śliwka, Kamil Semeniuk Źródło: Newspix.pl / Andrzej Talar / Cyfrasport
W pierwszym secie meczu Polska – Włochy w Lidze Narodów Bartosz Kurek oraz Simone Giannelli przez pewien czas grali w innych koszulkach niż zwykle. Tłumaczymy, z czego wynikał ten wyjątek.

24 lipca byliśmy świadkami ostatniego meczu reprezentacji Polski w tegorocznej edycji Ligi Narodów. Biało-Czerwoni pokazali w nim dużą jakość, walcząc z sukcesem o brązowy medal tych zawodów wraz z Italią. Podopieczni Nikoli Grbicia potrafili odwracać losy poszczególnych setów i przechylać szalę zwycięstwa na swoją korzyść w każdym z nich. Dzięki temu wygrali 3:0. Kibice zwrócili jednak uwagę nie tylko na doskonałą grę Polaków, lecz również nietypowy strój, którzy założyli kapitanowie obu drużyn.

Dlaczego Bartosz Kurek grał w innym stroju w meczu Polska – Włochy?

Rzecz działa się w pierwszym secie do momentu, gdy jeden z zespołów uzyskał 12. punkt. Do tego momentu Bartosz Kurek oraz Simone Giannelli występowali nie w barwach narodowych, lecz pasiastych, wyróżniających się znacznie koszulkach. Wiadomo już, co miała na celu ta akcja.

Jak się okazuje, był to efekt decyzji FIVB, czyli Międzynarodowej Federacji Piłki Siatkowej. Związek chciał w ten sposób zwrócić uwagę na temat równości w sporcie i wprowadzania w nim pozytywnych zmian. Celem było więc zwiększenie szeroko rozumianej tolerancji płciowej w środowisku siatkarskim w ramach kampanii „Equal jersey”.

Liga Narodów. Wyjątkowe koszulki w ramach akcji „Equal jersey”

– Siatkówka pokazała mi, jak ważne jest poszanowanie dla różnorodności na świecie. W swoim życiu stykałem się z różnymi kulturami, przekonaniami i poglądami odmiennymi od moich. To uświadomiło mi, jak ważny jest wzajemny szacunek i równe traktowanie bez względu na wszystko – miał powiedzieć Giannelli już po spotkaniu. Cytował go portal sport.pl.

W identycznych strojach w finale wystąpili też Micah Christenson z USA i Francuz Jenia Grebnnikov.

Źródło: WPROST.pl / sport.pl
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...