Reprezentant Polski zdradził, co chciałby usłyszeć od trenera. Szczere wyznanie siatkarza

Dodano:
Grzegorz Łomacz (L) i Jakub Popiwczak (P) Źródło: WPROST.pl / Klaudia Zawistowska
Jastrzębski Węgiel od początku sezonu prezentuje wysoką formę i wygrywa mecz za meczem, czego efektem jest pozycja lidera PlusLigi. Mimo tych osiągnięć Marcelo Mendez nie popada w hurraoptymizm, co wymownie skomentował Jakub Popiwczak.

Jastrzębski Węgiel ma za sobą świetny początek sezonu, a potwierdzeniem dobrej dyspozycji wicemistrzów Polski są odnoszone przez nich wyniki. Podopieczni Marcelo Mendeza wygrali osiem z ośmiu spotkań PlusLigi, triumfowali w Superpucharze Polski i od zwycięstwa rozpoczęli rywalizację w fazie grupowej Ligi Mistrzów.

Marcelo Mendez motywuje zawodników

Mimo imponujących rezultatów trener Jastrzębskiego Węgla nie popada w hurraoptymizm. Taka postawa działa jednak motywująco na siatkarzy, co szczerze przyznał Jakub Popiwczak.

Motywacyjne dla nas jest to, że jak spotykamy się po meczu z trenerem w kółku, to on mówi do nas: „Możemy grać lepiej, musimy grać lepiej, będziemy pracować”. Człowiek wreszcie chciałby usłyszeć: „Brawo, Panowie! Jesteście super”, ale nie. Trener nie pozwala sobie na takie rzeczy – stwierdził libero.

Jastrzębski Węgiel zagra z Projektem Warszawa

W sobotę 12 listopada wicemistrzowie Polski zagrają z Projektem Warszawa, który obecnie prowadzi Roberto Santilli. Włoski szkoleniowiec jest doskonale znany kibicom Jastrzębskiego Węgla, ponieważ pracował w tym klubie w latach 2007-2010 oraz 2018-2019.

Według Popiwczaka Santilli potrafi motywować zawodników, a w meczu ze swoim byłym klubem będzie chciał coś „udowodnić”. Reprezentant Polski docenił też klasę siatkarzy występujących w stołecznym zespole. – Myślę, że jest to rywal, którego trzeba się obawiać, bo mają naprawdę wielu znakomitych zawodników, graczy z ogromnym doświadczeniem na arenie krajowej i międzynarodowej, więc łatwo na pewno nie będzie. Poza tym, u nich widoczna jest zwyżkująca forma – zauważył.

Źródło: jastrzebskiwegiel.pl
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...