Polski skoczek jest zaskoczony decyzją Thomasa Thurnbichlera. Musiał ugryźć się w język

Dodano:
Thomas Thurnbichler Źródło: PAP / Grzegorz Momot
Wiadomo już, kto będzie reprezentował Polskę podczas najbliższych konkursów w Bad Mitterndorf. Thomas Thurnbichler dokonał pewnych nieoczywistych wyborów i nawet niektórzy zawodnicy są zdziwieni. O tym wypowiedział się Andrzej Stękała.

Puchar Świata jeszcze nie wkracza w decydującą fazę, aczkolwiek jesteśmy już na tym etapie sezonu, kiedy każdy konkurs ma ogromne znaczenie. Nie inaczej będzie w Tauplitz, gdzie kibice będą mogli oglądać rywalizację w lotach. Thomas Thurnbichler zabrał do Bad Mitterndorf pięciu Biało-Czerwonych i pod pewnymi względami nimi zaskoczył. Nie ukrywał tego także Andrzej Stękała w rozmowie z portalem sport.tvp.pl.

Puchar Świata. Andrzej Stękała nie miał nadziei na wyjazd do Bad Mitterndorf

Zawodnik ten zazwyczaj dobrze sobie radził na skoczniach mamucich, ale biorąc pod uwagę jego formę, nawet nie marzył o tym, iż selekcjoner kadry A postawi na niego i zabierze go do Austrii. – Wiadomo, że chciałbym pojechać na loty. Czuję się w nich dobrze, może mogłoby coś u mnie zaskoczyć. Ale nie, ogólnie nie miałem na to nadziei – stwierdził bez ogródek.

Choć to nie jest dobra wiadomość, trzeba przyznać, iż Stękała realnie ocenia swoją obecną dyspozycję. W sezonie 2022/23 startuje głównie w Pucharze Kontynentalnym i nawet tam zawodzi. W dwóch konkursach w Eisenerz był dopiero 41. i 32. Wcześniej nieco lepiej poszło mu w Sapporo, gdzie zajmował 16. i 27. miejsce. Niestety ani razu nie udało mu się awansować do czołowej dziesiątki.

Niezrozumiała decyzja Thomasa Thurnbichlera dotycząca Tomasza Pilcha

W obu tych miejscach świetnie spisywał się natomiast inny młody reprezentant naszego kraju, a mianowicie Tomasz Pilch. W jednym z trzech konkursów w Japonii uplasował się na 2. lokacie, a w niedzielnych zawodach w Austrii na 3.

W związku z tym spodziewano się, że 23-latek zasłuży na awans do kadry A choćby na chwilę i wystartuje w Bad Mitterndorf. Nic bardziej mylnego. Ta decyzja zaskoczyła Stękałę. – Byłem pewien, że Tomek tam pojedzie. Gdy zobaczyłem, że nie ma go w kadrze to... – tu skoczek ugryzł się w język i dodał, że nie zamierza się wtrącać w ustalenia trenerów.

Źródło: sport.tvp.pl
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...