UEFA podjęła decyzję ws. Bartosza Salamona. Wiemy, czy zagra z Fiorentiną

Niespełna dwa tygodnie temu, zaraz po meczu reprezentacji Polski z Albanią oraz spotkaniach Lecha Poznań z Djurgardens IF w ramach 1/8 Ligi Konferencji Europy kraj obiegła wieść, że próbka A testu antydopingowego Bartosza Salamona dała wynik pozytywny. Lech Poznań wydał wówczas oficjalny komunikat, że sprawa znajdzie swoje rozwiązanie, a sam zawodnik chciał poddać się badaniu wariografem, by potwierdzić swoją niewinność. Jego przyszłość jest już znana.
UEFA zawiesiła Bartosza Salamona
Bartosz Salamon nie zagra w piłkę przez najbliższe trzy miesiące. Lech Poznań zapowiedział, że ma zamiar odwołać się od tej decyzji UEFA, jednak pewne jest, że kapitan zespołu nie zagra w spotkaniu z Fiorentiną. To potężny cios dla Kolejorza, który ma szansę na historyczny awans.
„Lech Poznań otrzymał przed chwilą decyzję UEFA o zawieszeniu Bartosza Salamona na trzy miesiące. W czasie zawieszenia obrońca nie może brać udziału w meczach oraz treningach. Jako klub zdecydowaliśmy o odwołaniu się od tej decyzji” – czytamy w oświadczeniu Lecha Poznań.
Bartosz Salamon nie może uwierzyć w zaistniałe okoliczności
Niedawno stoper Kolejorza udzielił wywiadu dla Canal+, podczas którego przyznał, że nie może uwierzyć w to, co się wydarzyło. Sam zapewnia, że nigdy nie stosował dopingu, a na pewno nie świadomie. Sam jest pewien, czego używa i jest w stanie to wszystko wyliczyć.
– Jestem w stanie wyliczyć wszystko, co przyjąłem w ostatnich tygodniach. Ta substancja nie miała prawa znaleźć się w moim ciele. Coś mi tutaj nie gra. Łudzę się, że próbka B pokaże, że to był jeden wielki błąd. A jeśli tak nie będzie, to zastanowimy się, co dalej. Czuję się jak w brzydkim koszmarze — mówił wówczas Bartosz Salamon.