Jastrzębski Węgiel przypieczętował tytuł mistrza Polski! ZAKSA bez szans

Dodano:
Tomasz Fornal Źródło: Newspix.pl / Łukasz Sobala/PressFocus
W trzecim meczu finałowym fazy play-off PlusLigi Jastrzębski Węgiel podjął przed własną publicznością Grupę Azoty ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle. Podopieczni Marcelo Mendeza nie dali szans przyjezdnym i przypieczętowali tytuł mistrza Polski! Zapraszamy do przeczytania naszej relacji na żywo z tego meczu!

Jastrzębski Węgiel notuje kapitalną passę ośmiu zwycięstw z rzędu w fazie play-off PlusLigi. Siatkarze Marcelo Mendeza w ćwierćfinale w trzech meczach pokonali Trefla Gdańsk, następnie w półfinale odprawili z kwitkiem Aluron CMC Wartę Zawiercie, a teraz są na bardzo dobrej drodze do triumfu w finale. Dwa pierwsze mecze z Grupą Azoty ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle poszły wyłącznie po ich myśli, gdyż pierwszy wygrali 3:0, a w drugim przeciwnicy byli górą tylko w jednym secie. Przed nami pasjonujące widowisko.

Dobry prognostyk przed finałem Ligi Mistrzów

Jastrzębski Węgiel i Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle mierzyły się ze sobą w bieżącym sezonie już kilkukrotnie. W finale TAURON Pucharu Polski oraz 30. kolejce PlusLigi dwukrotnie lepsi byli kędzierzynianie, wygrywając odpowiednio 3:0 i 3:1. Tym razem role się odwróciły i w bezpośrednich pojedynkach to jastrzębianie górują. A warto zauważyć, że przed nami jeszcze co najmniej jedno starcie pomiędzy oboma ekipami.

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle sprawiła niemałą niespodziankę, eliminując w półfinale Ligi Mistrzów faworyzowaną Sir Safety Perugię, która do chwili gry z polską ekipą, wygrywała mecz za meczem. Końcówka sezonu w wykonaniu włoskiej drużyny nie była już tak dobra, jak poprzednia, co wykorzystali zawodnicy Tuomasa Sammuelvo. Z kolei Jastrzębski Węgiel rozprawił się z tureckim Halkbankiem pierwszy mecz wygrywając 3:1, a w drugim przegrywając 2:3.

Tomasz Fornal bohaterem poprzednich spotkań finałowych

Na szczególne wyróżnienie w poprzednich spotkaniach zasługuje postawa Tomasza Fornala. Siatkarz był zdecydowanym liderem Jastrzębskiego Węgla i jego najjaśniejszym punktem. Walnie przyczynił się do obu triumfów, jednak podkreślił, że nie można traktować środowego spotkania jako ostatniego w sezonie. Chcą zachować chłodną głowę.

– W środę jest jeden z kolejnych meczów w tym sezonie, być może ostatni, być może nie. Nie ma co myśleć o tym, że w środę może już być zakończenie, że już mamy złote medale na szyjach. To potrafi zgubić – zaznaczył Tomasz Fornal.

Źródło: WPROST.pl
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...