Ultimatum Maxa Verstappena. Red Bull Racing wrze od środka

2023 rok dla Maxa Verstappena jest wręcz spektakularny. Do tej pory odbyło się 17 wyścigów w ramach Grand Prix, a Holender wygrał aż 14 z nich. Mało tego, w 2 kolejnych triumfował jego kolega z Red Bull Racing, czyli Sergio Perez. Team ten ma więc monopol, jeśli chodzi o tegoroczne zmagania w ramach Formuły 1. Teoretycznie – sielanka. W praktyce we wspomnianej drużynie wrze, a największa gwiazda zagroziła szefostwu swoim odejściem.
Max Verstappen postawił ultimatum władzom Red Bull Racing
O wszystkim poinformowało wiarygodne źródło, czyli F1 Insider. Z ustaleń tej redakcji wynika, iż Holender postawił swoim przełożonym ultimatum – jeśli z ekipy odejdzie Helmut Marko, to Max Verstappen zabierze się razem z nim.
W tym kontekście warto jednak wspomnieć, iż kontrakt największej gwiazdy F1 obowiązuje aż do 2028 roku, więc uwolnienie się z niego mogłoby być trudne. Z drugiej strony sam kierowca wspomniał, że kontrakt zawiera wiele klauzul, które dałoby się odpowiednio wykorzystać w razie potrzeby.
Ważny człowiek w karierze Maxa Verstappena
Kim jest jednak wspomniany Helmut Marko i czemu Maxowi Verstappenowi tak bardzo na nim zależy? Zdaje się, że 26-latek czuje wobec tego człowieka ogromny dług wdzięczności. To właśnie Austriak swego czasu dał Holendrowi angaż w Toro Rosso, czyli zespole spod bandery Red Bulla, który był aktywny w Formule 1 w latach 2006-2019. Na początku kariery 80-latek mocno wspierał młodego kierowcę, który dostawał kolejne szanse mimo popełnianych błędów. Widział w nim ogromny potencjał, co później dostrzegł także główny zespół Red Bulla. Innymi słowy, kariera Vesrtappena mogłaby nie potoczyć się tak znakomicie, gdyby nie Marko.
Obecnie Austriak pracuje w Red Bullu jako doradca ds. motosportu, ale Christian Horner, czyli szef całego teamu, najchętniej zakończyłby z nim współpracę. Właśnie w związku z tym Holender miał postawić ultimatum swojemu przełożonemu. Ten z kolei, co ciekawe, zaprzeczył medialnym doniesieniom na łamach Daily Mail. Do samej historii związanej z kierowcą się nie odniósł. Stwierdził natomiast, że Helmut Marko będzie mógł tak długo kontynuować pracę w Red Bullu tak długo, jak tylko zechce.