Oskar Stachnik bez medalu w rzucie dyskiem. 19-latek pobił rekord mistrzostw Europy

Oskar Stachnik bez medalu w rzucie dyskiem. 19-latek pobił rekord mistrzostw Europy

Oskar Stachnik
Oskar Stachnik Źródło: PAP / Adam Warżawa
Piątego dnia lekkoatletycznych mistrzostw Europy w Monachium Biało-Czerwoni mieli szansę na powiększenie dorobku medalowego. Oskar Stachnik, który wziął udział w finale rzutu dyskiem, niestety wraca z Monachium bez krążka. Polak po trzech próbach nie awansował do ścisłego finału.

Po bardzo udanym czwartym dniu mistrzostw Europy w lekkoatletyce przyszedł czas na kolejny – piąty. Biało-Czerwoni stanęli przed kolejnymi szansami na powiększenie dorobku medalowego. Wśród nich był dyskobol Oskar Stachnik, który awansował do finału w przeciwieństwie do jego rodaka Roberta Urbanka, który odpadł w eliminacjach.

Eliminacje rzutu dyskiem. Awans Oskara Stachnika

Robert Urbanek pojawił się w kole jako jeden z pierwszych sportowców, ale najwyższy wynik 60,47, który osiągnął nie wystarczył, by awansować do finału. – Dysk mi uciekał, oddałem dwa kolejne rzuty na dużej spinie. Powinienem był rzucić 62-63 metry i z tego co widzę, to dałoby mi awans – powiedział dziennikarzom TVP Sport po przegranych kwalifikacjach.

Zdecydowanie lepiej od Urbanka wypadł Oskar Stachnik, który już w pierwszej próbie uzyskał 62,52 metra. Wynik ten dał mu awans do finału z dziewiątej lokaty.

Finał rzutu dyskiem. Oskar Stachnik nie awansował do wąskiego finału

W piątek 19 sierpnia po godz. 20:20 rozpoczął się finał rzutu dyskiem. Oskar Stachnik spalił swoje pierwsze dwie próby, a w trzeciej próbie osiągnął odległość 60,36 metrów.To nie wystarczyło, żeby awansować do wąskiego finału. Ostatecznie Polak zakończył swoje zmagania na dwunastym miejscu.

Złoty medal zdobył syn dwukrotnego mistrza olimpijskiego Virgilijusa Alekny – 19-letni Mykolas, który uzyskał odległość 69,78 m i tym samym pobił rekord mistrzostw Europy. Srebro wywalczył Kristjan Ceh ze Słowenii, a na ostatnim stopniu podium stanął reprezentant Wielkiej Brytanii Lawrence Okoye.


Czytaj też:
„Aniołki Matusińskiego” potwierdziły klasę na ME. Polska sztafeta wysoko w półfinale

Źródło: WPROST.pl
 0

Czytaj także