Mocne stanowisko Kamila Semeniuka. „Będę przygotowany nawet na najgorsze”

Mocne stanowisko Kamila Semeniuka. „Będę przygotowany nawet na najgorsze”

Kamil Semeniuk
Kamil Semeniuk Źródło: WPROST.pl / Klaudia Zawistowska
Kamil Semeniuk opowiedział o swoich treningach w Sir Safety Perugii. Przyjmujący wyjawił, czy są jakieś różnice w przygotowaniach do meczów w Polsce i we Włoszech. Reprezentant Polski zdradził również swój sekret dotyczący rozgrzewki w trakcie spotkań.

Przed bieżącym sezonem siatkówki Kamil Semeniuk odszedł z ZAKSY Kędzierzyn-Koźle i trafił do Sir Safety Perugii, w której występuje m.in. Wilfredo Leon. W rozmowie z TVP Sport przyjmujący zdradził, czym się kierował przy transferze do Włoch.

Semeniuk o transferze do Perugii: Byłem tego świadomy

Siatkarz oświadczył, że wybierając Perugię zdawał sobie sprawę z tego, że presja będzie bardzo wysoka. – Ale jest jednocześnie zbliżona do sytuacji w Kędzierzynie-Koźlu – przyznał, dodając, że oczekiwania są bardzo wysokie, ale był tego wszystkiego świadomy.

– To motywuje do tego, by dawać z siebie maksimum – oświadczył.

Przyjmujący reprezentacji Polski był również dopytywany o różnice w treningu we Włoszech i w Polsce. Zdaniem Kamila Semeniuka różnice są niewielkie. – W przeszłości miałem okazję współpracować ze szkoleniowcami, którzy mieli typowo włoskie podejście do treningu. Co do Andrei Anastasiego, wiele się ono nie różni. – dodał.

Kamil Semeniuk o różnicach w treningach

Przyjmujący reprezentacji Polski przyznał, że odpowiada to, jak trenują w Sir Safety Perugii, bo zajęcia są ciężkie i wystarczające, a ponadto są dostosowane do napiętego grafika drużyny. – Jeśli tylko nie złapie mnie jakaś grypa, fizycznie będę gotowy nawet na najgorszy terminarz – zapewnił. Kamil Semeniuk przyznał, że w trakcie meczu rozgrzewa się indywidualnie i ten schemat przygotowań stosował już w Kędzierzynie-Koźlu i stosuje również w reprezentacji Polski.

– Reszta zespołu rozgrzewa się z trenerem od przygotowania fizycznego. Wszystko to rzecz jasna ustaliłem z właśnie z tym szkoleniowcem, za aprobatą Andrei Anastasiego. Nikt nie ma z tym problemu – zapewnił.

Na sam koniec Kamil Semeniuk zdradził, że dopiero wdraża się we włoskie życie i dopiero poznaje tamtejszą kuchnię i zwyczaje. Ponadto przyjmujący przyznał, że w domu jego narzeczona gotuje po polsku, czyli mielone, ziemniaczki, mizerię, kotlety schabowe. – Mieszamy dwie kuchnie i na razie fajnie to wychodzi – zakończył.

Czytaj też:
Zaskakująca decyzja zarządu klubu PlusLigi. Zwolniono trenera
Czytaj też:
Prestiżowe trofeum w rękach Joanny Wołosz. Dołączyła do Wilfredo Leona i Kamila Semeniuka

Źródło: TVP Sport
 0

Czytaj także