Wielki powrót do PlusLigi. Zawodnikowi nie wyszła przygoda za granicą

Wielki powrót do PlusLigi. Zawodnikowi nie wyszła przygoda za granicą

Bartosz Makoś
Bartosz Makoś Źródło: Newspix.pl / Foto Tomasz Kudala / PressFocus
Warcie Zawiercie nie zajęło dużo czasu, by znaleźć następcę Jędrzeja Gruszczyńskiego, który zdecydował się odejść z drużyny Jurajskich Rycerzy. Przedstawiciele klubu postanowili się odezwać do ich byłego zawodnika.

Aluron CMC Warta Zawiercie bardzo wysokie zajmuje drugie miejsce w PlusLidze. Podopieczni Michała Winiarskiego radzą sobie nadzwyczaj dobrze i byli w stanie pokonać 3:2 Jastrzębski Węgiel, czy PGE Skrę Bełchatów, do której w ostatnim czasie przeszedł libero Jurajskich Rycerzy – Jędrzej Gruszczyński.

Libero wrócił do Warty Zawiercie

W związku z tym przedstawiciele klubu szukali wzmocnienia na tę pozycję. Jednak takiego rozwiązania i ruchu ze strony klubu nikt się nie spodziewał. Otóż Jurajscy Rycerze poinformowali, że po półrocznej przerwie do klubu powraca Bartosz Makoś, czyli 24-letni libero, który w ostatnim sezonie występował w Zawierciu, do którego przeniósł się z Cuprumu Lubin.

Jak informuje serwis plusliga.pl siatkarz w ostatnich miesiącach trenował z włoskimi klubami, ale nie ostatecznie został zgłoszony do rozgrywek ze względu na limity obcokrajowców.

Bartosz Makoś: Nawet przez moment się nie wahałem

Makoś został zapytany o to, dlaczego zdecydował się o powrót do Zawiercia. Libero przyznał, że się tego nie spodziewał. – Gdy zadzwonił telefon z propozycją powrotu, to nawet przez moment nie wahałem się i postanowiłem skorzystać z tej sytuacji – odparł. Zawodnik dopytywany, czy możliwość debiutu w Lidze Mistrzów była kusząca odparł, że to był dodatkowy smaczek. – Ale nie przeważyło to w momencie podejmowania decyzji – dodał.

Na pewno będzie to dla mnie fajne doświadczenie, bo jeszcze nie miałem okazji występować w europejskich pucharach. Cieszę się, że taka szansa się teraz pojawi – podkreślił.

Bartosz Makoś przyznał, że ma same dobre wspomnienia z Jurajskimi Rycerzami. – Może nie miałem za dużo grania, ale to, co wydarzyło się na koniec, zrekompensowało ten brak kontaktu z boiskiem. Dzięki brązowemu medalowi sezon 2021/2022 mogę uznać za udany – powiedział.

Czytaj też:
Zasłużony polski klub wycofał się z Tauron Ligi. Nie ma szans na ratunek
Czytaj też:
Asseco Resovia zbroi się na przyszły sezon. Klub ściągnie zawodnika ZAKSY

Źródło: WPROST.pl / plusliga.pl
 0

Czytaj także