Dramatyczna relacja mistrzyni świata pobitej przez trenera. Sąd nie znalazł dowodów na jego winę

Dramatyczna relacja mistrzyni świata pobitej przez trenera. Sąd nie znalazł dowodów na jego winę

Margaux Pinot
Margaux Pinot / Źródło: Instagram / margaux.pinot
Mistrzyni świata w judo Margaux Pinot ujawniła, że została brutalnie pobita przez swojego partnera, a zarazem trenera. Mimo dramatycznej relacji zawodniczki, sąd nie znalazł dowodów na jego winę i wypuścił go na wolność.

Margaux Pinot ma na swoim koncie wiele sukcesów sportowych. Jest m.in. mistrzynią świata, dwukrotną mistrzynią Europy, a także złotą medalistką igrzysk europejskich. Za pośrednictwem mediów społecznościowych Francuzka ujawniła szokującą historię. 27-letnia zawodniczka zdradziła, że została brutalnie pobita przez swojego partnera, a zarazem trenera. Z jej relacji wynika, że Alain Schmitt miał ją zaatakować w mieszkaniu w Blanc-Mesnil.

„Byłam obrażana i bita, kilka razy uderzyłam głową o ziemię. Byłam też duszona. Myślałam, że umieram” – opisywała judoczka. Do wpisu dołączyła zdjęcie swojej posinionej i poranionej twarzy. Margaux Pinot odniosła liczne obrażenia, ma m.in. złamany nos. Lekarz nakazał jej co najmniej 10-dniową rekonwalescencję. Policjanci, którzy pojawili się na miejscu stwierdzili, że „jej oczy były tak zasinione, że właściwie nie mogła ich otworzyć”.

Dlaczego sąd wypuścił na wolność sprawcę pobicia?

Sprawa zawodniczki zszokowała francuską opinię publiczną także ze względu na decyzję sądu. Choć prokuratura żądała kary roku pozbawienia wolności, sędziowie uznali, że nie ma dowodów na przemoc i wypuścili Alaina Schmitta na wolność.

Trener miał zeznać przed sądem, że to Margaux Pinot sprowokowała do kłótni. Powodem miał być jego wyjazd do Izraela. Mężczyzna zeznając przez sądem tłumaczył, że powiedział partnerce, że podczas podróży znajdzie dla niej taką przeciwniczkę, która będzie od niej lepsza. Te słowa miały u Pinot wywołać taki gniew, że kobieta miała gwałtownie popchnąć Schmitta. Zapewniał, że nigdy nikogo nie uderzył, a rany na twarzy judoczki powstały po tym, jak wpadła na ścianę.

„Jak można tak oszczerczo go bronić, w świetle odniesionych przeze mnie obrażeń i krwi rozlanej na podłodze mojego mieszkania? Co jeszcze miało się stać? Jakbym umarła, to sąd podjąłby inną decyzję?” – pisała Margaux Pinot na swoim profilu na Instagramie.

Alain Schmitt poniósł na razie jedynie konsekwencje zawodowe. Izraelskie Stowarzyszenie Judo wycofało ofertę pracy dla trenera, który miał zostać szkoleniowcem kobiecej reprezentacji narodowej.

Czytaj też:
Problemy PSG. Piłkarka była aresztowana za zlecenie pobicia koleżanki z drużyny

Źródło: BBC
 4

Czytaj także