Anna Lewandowska przerwała milczenie. „Cholernie się boję”

Anna Lewandowska przerwała milczenie. „Cholernie się boję”

Dodano: 
Anna Lewandowska, Robert Lewandowski
Anna Lewandowska, Robert Lewandowski Źródło: Shutterstock / Mikolaj Barbanell
Transfer Roberta Lewandowskiego do Chicago Fire oznacza wielkie zmiany także dla jego rodziny. Anna Lewandowska przyznała, że przed przeprowadzką do USA towarzyszy jej strach.

Transfer Roberta Lewandowskiego do Chicago Fire stał się faktem. Kapitan reprezentacji Polski będzie kontynuował karierę w Major League Soccer. Zmiana klubu wiążę się nie tylko ze sportowym wyzwaniem, ale także rewolucją w życiu prywatnym. Po kilku latach spędzonych w Barcelonie, piłkarz wraz z żoną Anną i córkami opuści stolicę Katalonii.

Anna Lewandowska zabrała głos po transferze Roberta Lewandowskiego

Po oficjalnym ogłoszeniu transferu Anna Lewandowska opublikowała w mediach społecznościowych emocjonalny wpis, w którym odniosła się do planowanej przeprowadzki do Chicago. Żona kapitana reprezentacji Polski przyznała, że decyzja wiąże się dla niej z ogromnym stresem.

„Długo zastanawiałam się, co tutaj napisać. Mogłabym wrzucić zdjęcie z uśmiechem, napisać, że »jedziemy po nowe« i udawać, że wszystko jest idealnie. Ale nie jest. I chcę być z wami zupełnie szczera. Przed nami ogromna zmiana czyli przeprowadzka do Chicago. I choć powinnam pisać o ekscytacji, to dziś chcę Wam powiedzieć jedno: cholernie się boję” – rozpoczęła swój wpis.

Żona Roberta Lewandowskiego podkreśliła, że rozstanie z Hiszpanią jest dla niej wyjątkowo trudne. „Barcelona stała się moim domem. Moim bezpiecznym miejscem, które pokochałam całym sercem. Myśl o tym, że znowu muszę się spakować, zostawić to, co zbudowałam, i zacząć trochę od nowa, po prostu mnie przeraża” – stwierdziła.

instagram

Lewandowski w Chicago Fire. Lewandowska o przeprowadzce do USA

Największe obawy dotyczą jednak córek. Anna Lewandowska nie ukrywa, że martwi się o to, jak Klara i Laura poradzą sobie w nowym miejscu. „Jako mama czuję ogromny stres. Martwię się o dziewczynki i ich emocje, o nową szkołę, o to, jak odnajdą się w zupełnie nowym świecie. Kto przechodził tak dużą przeprowadzkę z dziećmi, ten wie, jaki to ciężar psychiczny dla rodzica” – tłumaczyła.

W dalszej części wpisu Anna Lewandowska oceniła, że „życie u boku sportowca to nie tylko blaski, to też trudne, rodzinne kompromisy”. „Droga zawodowa Roberta stawia przed nami nowe wyzwanie. Stoję za nim murem i wspieram go z całych sił, bo jesteśmy drużyną. Ale jako kobieta mam prawo czuć lęk. Mam prawo czuć się przytłoczona i dzisiaj nie będę udawać, że jest inaczej” – zaznaczyła.

„Piszę to, bo wiem, że wiele z was też mierzy się w życiu ze zmianami, które budzą strach. Chcę, żebyście wiedziały, że to normalne. Że nie musimy być zawsze silne i happy” – dodała.

Anna Lewandowska zapewniła, że „mimo przeprowadzki nie zamierza rezygnować z rozwijania swoich biznesów w Barcelonie i nadal będzie regularnie wracać do Katalonii”.

Czytaj też:
Chicago Fire tak uhonoruje „Lewego”? Lionel Messi może na to liczyć
Czytaj też:
Robert Lewandowski rozpętał burzę! Kontrowersje wokół transferu Polaka

Opracowała:
Źródło: WPROST.pl