Beniaminek z Bielska-Białej nie odniósł co prawda zwycięstwa w trzech ostatnich ligowych meczach (zdobył w nich tylko jeden punkt), niemniej o ligowy byt może być spokojny. W przeciwieństwie do biało-zielonych, których tylko trzy punkty dzielą od strefy spadkowej. Na wyjeździe gdańszczanie przegrali z Podbeskidziem 0:1. - Nasz sobotni rywal słabo rozpoczął sezon, ale później spisywał się coraz lepiej. Na pewno spore wrażenie zrobiła postawa zawodników Podbeskidzia w ostatnim meczu z Ruchem w Chorzowie, w którym przegrywali 0:2, ale podnieśli się i zdołali doprowadzić w końcówce do remisu. Nam natomiast brakuje punktów. Co prawda na wiosnę przegraliśmy tylko raz, ale aż cztery razy zremisowaliśmy. Mam nadzieję, że drużyna zagra z taką determinacją jak w poniedziałek z Koroną Kielce - ocenił trener Lechii Paweł Janas.
Gdański szkoleniowiec nie będzie mógł w najbliższym spotkaniu skorzystać z usług chorwackiego stopera Luki Vucko oraz pomocnika z Armenii Lewona Hajrapetjana. Ten pierwszy wciąż jest kontuzjowany, natomiast Hajrapetjan musi pauzować za cztery żółte kartki.
Będzie to ósma konfrontacja obu zespołów. W tej rywalizacji zdecydowanie lepsza jest Lechia, bowiem Podbeskidzie wygrało tylko raz. Cztery spotkania zakończyły się zwycięstwem biało-zielonych, a dwa remisem, bramki 12:6 dla gdańszczan.pap, ps