Andrzej Wawrzyk w sobotę brał udział w wypadku na drodze krajowej numer 7. Przerwa polskiego boksera od sportu potrwa co najmniej 10 miesięcy według "Przeglądu Sportowego". Na dodatek nie ma żadnej pewności, że Wawrzyk do sportu w ogóle... wróci.
Do wypadku miał doprowadzić kierowca autobusu, który zaczął nagle zmieniać pas i spowodował czołowe zderzenie auta Wawrzyka z innym samochodem. Według "Przeglądu Sportowego" Wawrzyka ma złamaną nogę w kilku miejscach, są odpryski i pozrywane ścięgna.
Przerwa od boksu potrwa co najmniej 10 miesięcy - przy założeniu, że operacja i rehabilitacja przyniosą założony skutek. Nie ma bowiem żadnej gwarancji, że Wawrzyk wróci do wystarczającej sprawności, aby móc znowu boksować.
W maju 2013 roku Wawrzyk walczył z Aleksandrem Powietkinem o pas mistrza świata wagi ciężkiej WBA. Przegrał przez TKO w 3. rundzie.
pr, "Przegląd Sportowy"
Przerwa od boksu potrwa co najmniej 10 miesięcy - przy założeniu, że operacja i rehabilitacja przyniosą założony skutek. Nie ma bowiem żadnej gwarancji, że Wawrzyk wróci do wystarczającej sprawności, aby móc znowu boksować.
W maju 2013 roku Wawrzyk walczył z Aleksandrem Powietkinem o pas mistrza świata wagi ciężkiej WBA. Przegrał przez TKO w 3. rundzie.
pr, "Przegląd Sportowy"

