Były kadrowicz napisał o konflikcie w Legii Warszawa. Zwrócił uwagę na „dziwne i niezrozumiałe” potraktowanie jednego z piłkarzy

Dariusz Dziekanowski w swoim felietonie dla „Przeglądu Sportowego” zauważył, że porażka Legii Warszawa z Rakowem Częstochowa w półfinale Pucharu Polski była „bolesna, ale zasłużona”. „Raków nie dał jej najmniejszych szans. W przeciwieństwie do Lecha, który na własnym boisku zaprezentował się nie najlepiej. Dla Legii remis 1:1 jest punktem zdobytym, dla Lecha to dwa oczka stracone” – napisał.
Ekstraklasa 2021/2022. Konflikt w Legii Warszawa?
Były reprezentant Polski zwrócił też uwagę na konflikt w Legii Warszawa. Jak zauważył, Artur Boruc został odsunięty od pierwszej drużyny i nie zasiada nawet na ławce rezerwowych.
Obrazek legendy klubu na trybunie gości w Poznaniu jest dla mnie co najmniej dziwny i niezrozumiały. Ta sprawa powinna zostać załatwiona przez dyrektora sportowego natychmiast, tymczasem Jacek Zieliński mówi w wywiadach, że jeszcze nie wie dokładnie kiedy się z nim spotka – stwierdził.
Zdaniem Dziekanowskiego żaden z poważnych europejskich klubów nie dopuściłby do sytuacji, w której szanowany zawodnik jedzie na prestiżowy mecz razem z kibicami, zamiast z kolegami z drużyny. „Oczywiście Artur Boruc lubi prowokować i mocno, emocjonalnie reagować na pewne wydarzenia, ale ta sytuacja nie świadczy dobrze o Legii” – przekonywał.
Ekstraklasa. Kosta Runjaić w Legii Warszawa?
Coraz więcej mówi się o tym, że po zakończeniu sezonu Wojskowych obejmie Kosta Runjaić. Dziekanowski zauważył, że szkoleniowiec osiągnął duży sukces w Szczecinie, doprowadzając przeciętny zespół do poziomu pozwalającego rywalizować o mistrzostwo kraju.
Były reprezentant Polski przypomniał też, że jakiś czas temu odradzał Markowi Papszunowi podjęcie pracy w Legii. Stwierdził również, że trener Rakowa dobrze zrobił, przedłużając kontrakt z częstochowskim klubem. „Czy Legia jest gotowa na Runjaica? Mam niestety co do tego wątpliwości” – stwierdził, nawiązując do wspomnianego konfliktu w szeregach Wojskowych.