Koniec marzeń o półfinale Wimbledonu. Polka odpadła z turnieju

Dodano:
Alicja Rosolska grała o półfinał debla na Wimbledonie Źródło: Newspix.pl / fot. Tomasz Jastrzebowski / Foto Olimpik
Alicja Rosolska i Erin Routliffe zmierzyły się w ćwierćfinale Wimbledonu z nierozstawionymi Daniellą Collins i Desirae Krawczyk. Trzysetowy mecz był momentami bardzo wyrównany, ale ostatecznie to Amerykanki zameldowały się w kolejnej rundzie turnieju.

Po pierwszym tygodniu Wimbledonu 2022 honoru Polski broniła już tylko Alicja Rosolska. Pozostali reprezentanci z Igą Świątek i Hubertem Hurkaczem na czele dość szybko odpadli z wielkoszlemowego turnieju. 36-latka z Warszawy i jej dziewięć lat młodsza partnerka z Nowej Zelandii – Erin Routliffe zagrały w czwartek o półfinał debla.

Fatalny pierwszy set w wykonaniu Alicji Rosolskiej i Erin Routliffe

W walce o awans polsko-nowozelandzkiej parze przyszło zmierzyć się z Amerykankami – Daniellą Collins i Desirae Krawczyk. Były to teoretycznie łatwiejsze przeciwniczki, niż te w 1/8 finału, gdyż jako ostatnie grały jako nierozstawione, lecz okazało się to być jednak tylko złudzeniem.

Pierwszego seta rozpoczynały reprezentantki Stanów Zjednoczonych, które szybko zdobyły gema. Rosolska z Routliffe odpowiedziały tym samym i na tablicy widniał już wynik 1:1. W trzecim gemie Colins i Krawczy przełamały rywalki i nie dały im później żadnych szans.

Duet Rosolska/Routliffe próbował stawiać opór, ale Amerykanki przy odbiorze genialnie returnowały, a przy swoim serwisie przeciwniczki nie były w stanie przebić piłki na drugą stronę siatki. Po wykorzystaniu dwóch break pointów, reprezentantki USA zatriumfowały w pierwszym secie.

Wimbledon 2022. Drugi set meczu Rosolska/Routliffe – Collins/Krawczyk

Drugi set był bardziej zacięty i wyrównany. Nie brakowało w nim również emocji oraz dłuższych wymian. Zmotywowane Polka i Nowozelandka rozpoczęły go od szybko wygranych dwóch akcji, jednak proste błędy spowodowały, że reprezentantki USA odrobiły stratę i szybko wyszły na prowadzenie.

Dobre zachowanie Routliffe pod siatką pozwoliło obronić pierwszego break pointa w tym secie i przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Na drugiego break pointa duet Collins/Krawczyk musiał czekać do trzeciego gema. Tu już Amerykanki nie pozwoliły wyjść z opresji swoim przeciwniczkom. Aby pozostać w grze duet polsko-nowozelandzki musiał przełamać rywalki, by te nie odskoczyły. Na ich szczęście ta sztuka się udała i na tablicy widniał wynik 2:2.

Rosolska i Routliffe przy wyniku 3:2 zagrały tak samo, jak na początku tego seta, czyli szybko wygrały dwa punkty, a następnie przegrały cztery kolejne akcje. Gdy Amerykanki wyszły na prowadzenie pod koniec partii (5:4) i miały w perspektywie własne podanie wydawało się, że losy seta są przesądzone. Polka i Nowozelandka zagrały jednak dobrze smeczem i bekhendem, dzięki czemu przełamały rywalki i doprowadziły do stanu 5:5. Kolejny gem również padł łupem Rosolskiej i jej partnerki, które objęły prowadzenie 6:5.

Collins i Krawczyk nie dały się przełamać po raz kolejny i bez większych problemów doprowadziły do tie-breaka. W tym górą były Polka i Nowozelandka, które tym samym wyrównały stan spotkania i sprawiły, że konieczne było rozegranie trzeciego seta.

Wimbledon. Alicja Rosolska odpadła z turnieju

Początek trzeciej partii był wyrównany, a gra toczyła się gem za gem. Do pierwszego przełamania doszło w czwartym gemie, kiedy to Rosolska kilkukrotnie trafiła w siatkę, tracąc szansę na zapunktowanie. Amerykanki wprawdzie też popełniały niewymuszone błędy, ale i tak udało im się utrzymać własne podanie i doprowadzić do stanu 4:1.

Taki rezultat oznaczał, że Krawczyk i Collins muszą tylko utrzymać podanie, by wygrać partię. Amerykanki wywiązały się z tego zadania i wygrały seta 6:3, a całe spotkanie 2:1 (6:1, 6:7, 6:3) i awansowały do półfinału Wimbledonu.

Źródło: WPROST.pl
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...