Trener ZAKSY Kędzierzyn-Koźle podjął decyzję co do swojej przyszłości. Nie silił się na dyplomację

Dodano:
Tuomas Sammelvuo Źródło: PAP / Leszek Szymański
Mimo że ZAKSA Kędzierzyn-Koźle wygrała siatkarską Ligę Mistrzów, aż do teraz nie było wiadomo, jaka przyszłość czeka jej trenera. Tuomas Sammelvuo sam jednak wyjaśnił, czy zamierza zostać w drużynie na kolejny sezon.

Końcówka sezonu 2022/23 była słodko-gorzka dla ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. Z jednej strony bowiem zespół ten z kretesem przegrał walkę o mistrzostwo Polski. Przegrał trzy mecze z Jastrzębskim Węglem, a ten ostatni wręcz w kompromitującym stylu. Z drugiej zaś 20 maja podopieczni Tuomasa Sammelvuo wygrali Ligę Mistrzów trzeci raz z rzędu, pokonując tę samą polską ekipę w wielkim finale. Mimo tego aż do teraz nie wiadomo było, jaka przyszłość czeka szkoleniowca z Finlandii. Zostanie? A może jednak odejdzie? Takie pytania zadawali sobie wszyscy kibice śląskiego zespołu.

Tuomas Sammelvuo podjął decyzję ws. dalszej pracy w ZAKSIE Kędzierzyn-Koźle

Nie było to bowiem żadne wielkie zdziwienie, gdyby trener poszedł w ślady swoich poprzednich i postanowił opuścić zespół w chwale zwycięzcy. Tak robili jego dwaj poprzednicy. Gdy w 2021 roku ZAKSA triumfowała w Champions League, za chwilę pożegnał się z nią Nikola Grbić. Rok temu podobny scenariusz stał się faktem przy udziale Gheorghe’a Cretu.

Dziennikarka „Przeglądu Sportowego”, z którą rozmawiał obecny szkoleniowiec mistrzów Europy, został bezpośrednie zapytany o swoje plany. Czy zamierza kontynuować plany, czy może jednak pójdzie w ślady swoich poprzedników? Odpowiedź Sammelvuo okazała się jednoznaczna. Ze swoimi planami nie krył się w ogóle i nie silił się na niepotrzebną dyplomację.

Tuomas Sammelvuo zostaje w ZAKSIE Kędzierzyn-Koźle

– Zostaję w klubie. Pracuję z profesjonalistami, co znacznie ułatwia funkcjonowanie trenerowi. Utrzymamy także większość składu, choć czeka nas kilka zmian, które wkrótce ogłosi klub – stwierdził bez ogródek.

Wcześniej wyjaśnił też, dzięki czemu ZAKSIE udało się zatriumfować w Lidze Mistrzów. – Przegrany finał PlusLigi był jednym z kluczy do wygrania Ligi Mistrzów. Musieliśmy odbudować się emocjonalnie i skupiliśmy się na pracy nad najprostszymi elementami: systemem blok-obrona, zagrywką, czy atakiem – podsumował.

Źródło: WPROST.pl / Przegląd Sportowy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...