Natalia Kaczmarek celuje w długowieczny rekord. Przebije granicę 49 sekund?

Choć polscy lekkoatleci nie zachwycili podczas ostatniego sezonu letniego, to Natalia Kaczmarek należy do wyjątków, który może czuć się zadowolony ze swojej dyspozycji. Polska biegaczka wróciła z Budapesztu ze srebrnym medalem mistrzostw świata. Oprócz niej sztuka udała się także Wojciechowi Nowickiemu w rzucie młotem.
Natalia Kaczmarek chce pobić rekord Ireny Szewińskiej
Natalia Kaczmarek znajduje się w dobrej formie, którą chce poprawić w przyszłym sezonie. To wtedy odbędzie się najważniejsza impreza czterolecia, igrzyska olimpijskie. Polka wie jak to jest zdobywać medal IO, gdyż z Tokio przywiozła dwa krążki. Oba były jednak w rywalizacji drużyn (kobiecej i mieszanej). Teraz ma bardzo duże szanse na medal w indywidualnej rywalizacji na dystansie jednego okrążenia.
W przyszłym sezonie Kaczmarek liczy nie tylko na sukcesy, ale także dobre czasy. Polka nie ukrywa, że celuje w pobycie długowiecznego rekordu Ireny Szewińskiej, która przebiegła 400 metrów w 49,28 sekundy. Do tej pory najlepszy wynik 25-latki to 49,48, ale ta zachowuje optymizm, wierząc, że jest w stanie poprawić się o 0,2 sekundy.
– Chciałabym, żeby rekord Polski w przyszłym roku padł. Przesuwając swoje granice w końcu będę musiała to napisać na liście celów. Jeżeli będę się cały czas poprawiać, to w końcu dojdę do wyniku 49.20-49.30. Myślę jednak, że bardziej będę traktować to jako wynik niż jako rekord Polski.
Czy Kaczmarek przekroczy barierę 49 sekund?
Natalia Kaczmarek wypowiedziała się także na temat granicy 49 sekund. W tym przypadku zachowuje opanowanie twierdząc, że trudno wymagać od niej złamania magicznej bariery w przyszłym roku, gdyż jest to zbyt duży przeskok. W porównaniu ze wcześniejszym sezonem, w 2023 roku polka poprawiła „życiówkę” o 0,38 sekundy.