Bartoszowi Kurkowi rośnie konkurencja. Siatkarz Projektu Warszawa zachwyca formą

Bartłomiej Bołądź już w poprzednim sezonie wskakiwał do reprezentacji Polski i brał udział w kwalifikacjach do igrzysk olimpijskich. W tym roku ma spore szanse, by wejść do kadry Nikoli Grbicia na stałe. Atakujący Projektu Warszawa w obecnym sezonie miał już bardzo dobre spotkania, a swoją klasę potwierdził w pierwszym ćwierćfinałowym pojedynku PlusLigi.
Bartłomiej Bołądź z fenomenalną skutecznością
W czwartek Projekt Warszawa zrobił duży krok w stronę półfinału PlusLigi, pokonując w spotkaniu wyjazdowym Bogdankę LUK Lublin 3:1. Podopieczni Piotra Grabana mieli problemy tylko w pierwszej partii, którą przegrali wyraźnie wynikiem 15:25. Potem się rozkręcili, a prym wiódł wyżej wspomniany Bołądź.
29-latek zdobył 26 punktów. Skończył 20 z 31 ataków, czyli miał aż 65 procent skuteczności. To niesamowity wynik. Dołożył do tego dwa asy serwisowe oraz cztery punktowe bloki. W każdym aspekcie wykonał dobrą pracę i był ojcem zwycięstwa swojej drużyny.
Konkurencja dla Bartosza Kurka?
Bartłomiej Bołądź marzy o wyjeździe na igrzyska olimpijskie w Paryżu i ma na to szanse. Wydaje się, że pewniakiem do gry w ataku jest Bartosz Kurek, żywa legenda polskiej siatkówki. Bołądź jednak wyraźnie dopomina się o swoje i być może zostanie doceniony przez Nikolę Grbicia. W takiej formie gracz Projektu Warszawa mógłby być odpowiednim zmiennikiem dla Kurka bądź podjąć z nim nawet rywalizację, patrząc na to, że 35-latek miewał w poprzednim sezonie kłopoty zdrowotne.
Konkurencja na praktycznie każdej pozycji w polskiej kadrze jest spora. Jeśli spojrzymy na atak, to poza Bołądziem i Kurkiem przecież trzeba pamiętać o Karolu Butrynie i Łukaszu Kaczmarku. Coraz częściej mówimy się też o Dawidzie Dulskim, siatkarzu młodego pokolenia, który rozegrał kilka świetnych spotkań w PlusLidze. Każdy zatem musi zrobić wiele, by przekonać do swojej osoby selekcjonera.