Anita Włodarczyk szczerze: Gdybym brała każdą uwagę do siebie, to dawno bym zwariowała

Anita Włodarczyk szczerze: Gdybym brała każdą uwagę do siebie, to dawno bym zwariowała

Anita Włodarczyk
Anita Włodarczyk Źródło: Newspix.pl / Rafał Oleksiewicz/ PressFocus
Anita Włodarczyk regularnie zadziwia sportowy świat, zdobywając kolejne medale i sprawiając, że pozostałe zawodniczki nie są w stanie nawiązać z nią wyrównanej rywalizacji. Nam trzykrotna mistrzyni olimpijska i laureatka wyróżnienia dla sportowca 30-lecia nagrody Człowieka Roku „Wprost" zdradziła, czy zamierza startować na igrzyskach w Paryżu i opowiedziała, co jej zdaniem zmieniło się w polskim sporcie przez ostatnie kilkanaście lat.

Anita Włodarczyk jest jedyną lekkoatletką w historii, której udało się zdobyć złote medale olimpijskie na trzech kolejnych igrzyskach. Na swoim koncie ma także triumfy na innych prestiżowych imprezach, a biciem rekordów świata udowodniła, że w rzucie młotem nie ma sobie równych.

W rozmowie z „Wprost” utytułowana zawodniczka opowiedziała o trudnych momentach w karierze, powrocie na szczyt i zdradziła, czy jej zdaniem polskie sportsmenki są traktowanie na równi z mężczyznami.

Katarzyna Gurmińska, „Wprost”: Czuje już pani lekkie wypalenie czy ten apetyt na kolejne zwycięstwa wciąż jest?

Anita Włodarczyk: Zaskoczyła mnie pani tym pytaniem!

Dla wielu sportowców zdobycie trzech złotych medali olimpijskich byłoby takim osiągnięciem, że nic tylko położyć się na kanapie i odpoczywać.

Właśnie leżę na łóżku (śmiech). A tak na poważnie, to mam jeszcze chęci do treningów, a to cieszy. Tak jak powtarzałam w wielu wywiadach po igrzyskach w Tokio: podczas prawie dwuletniej przerwy spowodowanej kontuzją, zregenerowałam się i odpoczęłam. Tak naprawdę, gdyby nie ta kontuzja i gdyby nie przełożenie igrzysk o rok, to pewnie byłabym już dzisiaj na sportowej emeryturze. Ale znowu poczułam głód rywalizacji i myślę jeszcze o igrzyskach w Paryżu.

Źródło: WPROST.pl