Jacek Góralski nadal nie wrócił do Kazachstanu. „Serce bolało, gdy słyszałem, co się dzieje”

Jacek Góralski nadal nie wrócił do Kazachstanu. „Serce bolało, gdy słyszałem, co się dzieje”

Jacek Góralski
Jacek Góralski Źródło: Newspix.pl / CYFRASPORT
Jacek Góralski jest piłkarzem Kairatu Ałmaty. W Kazachstanie, w którym piłkarz mieszka razem z rodziną przez jakiś czas nie było bezpiecznie. Sportowiec w rozmowie z „Przeglądem Sportowym” opowiedział o swojej perspektywie, planowanym powrocie do klubu i relacji z Paulo Sousą.

Zagraniczni piłkarze, grający w Kairacie Ałmaty, wrócą do Kazachstanu dopiero za tydzień, ponieważ w kraju, szczególnie w stolicy państwa Ałmatach, zrobiło się w pewnym momencie niebezpiecznie.

Jacek Góralski nie boi się powrotu do Kazachstanu

Napięcia i protesty ludzi na ulicach wynikają głównie z bardzo dużych podwyżek cen paliw, o których od początku 2022 roku decyduje wyłącznie rynek, niekontrolowany przez władze państwa. – Naprawdę, informacje o wydarzeniach w Kazachstanie mną wstrząsnęły, ten nagły wybuch sytuacji, ludzie na ulicach. Początkowo sądziłem, że dzień, dwa i wszystko się uspokoi. A, niestety pogorszyło się – mówił Góralski w rozmowie z „Przeglądem Sportowym”.

Piłkarz zaznaczył, że mieszka w tym kraju z rodziną już dwa lata i nigdy nie czuli tam żadnego zagrożenia, a Kazachowie to z reguły „fajni, uprzejmi ludzie”. – Serce bolało, gdy słyszałem, co się dzieje w Kazachstanie. Nie sposób było skontaktować się z kumplami z drużyny, dowiedzieć się czegoś więcej, bo w całym kraju odcięto internet – zdradzał reprezentant Polski.

Miejscowi koledzy z drużyny Góralskiego już rozpoczęli treningi, Zagraniczni piłkarze z klubu mają stawić się w Ałmatach już 20 stycznia, ponieważ pojawiła się informacja, że sytuacja w kraju się uspokoiła. Pomocnik reprezentacji Polski i Kairatu Ałmaty zaznaczył, że „wróci tam bez strachu”.

Gorzka relacja Góralskiego z Sousą. „Niewielki kontakt z nim miałem”

Jacek Góralski nie może się cieszyć wspomnieniami zażyłej relacji z Paulo Sousą. Najpierw zawodnik walczył z kontuzją i nie mógł pomóc drużynie. W następnej kolejności Polak po prostu nie otrzymywał powołań do . – Przed Euro 2020 dostałem od Sousy zapewnienie, że jeśli tylko stanę na nogi, wrócę do pełni sił i choćby kwadrans zagram w Kairacie, otrzymam powołanie. Wróciłem, zagrałem, a powołania się nie doczekałem. Nie jestem dzieckiem i wiem, że niekiedy słowa pozostają słowami – ocenił zimno piłkarz.

Góralski liczy na powołanie od nowego trenera, ale nie chce robić sobie dużych nadziei. – Chciałbym (być branym pod uwagę), co oczywiste, bo to reprezentacja. Ale nie napalam się i wolę nie liczyć, bo w piłce sytuacja błyskawicznie się zmienia. Wczoraj byłeś potrzebny, dziś również jesteś, a jutro nikt o tobie nie pamięta – stwierdził Polak.

Czytaj też:
Puchar Narodów Afryki 2022. Sędzia dwukrotnie kończył mecz. Boisko opuszczał w eskorcie policji

Opracował:
Źródło: Przegląd Sportowy
 0

Czytaj także