Smutna wiadomość. Odeszła kolejna legenda futbolu

Smutna wiadomość. Odeszła kolejna legenda futbolu

Andreas Brehme
Andreas Brehme Źródło: PAP/EPA
Niedawno w Niemczech opłakiwano śmierć Franza Beckenbauera, a teraz przekazano kolejną smutną informację. Zmarł Andreas Brehme.

Najbardziej kibice piłkarscy kojarzą Andreasa Brehme ze strzelonego gola w finale mistrzostw świata 1990, który dał reprezentacji RFN mistrzostwo świata. Wtedy ten piłkarz stał się narodowym bohaterem. W spotkaniu z Argentyną nominalny lewy obrońca zdobył gola z rzutu karnego w 85. Minucie. Diego Maradona i spółka musieli obejść się smakiem i nie obronili złotego medalu. Brehme rozegrał łącznie w kadrze 86 spotkań. Poza złotem mundialu z 1990 roku, zdobył także drugie miejsce na mistrzostwach świata w 1986 roku oraz srebro mistrzostw Europy w 1992.

Kariera Niemca to nie tylko udane występy w reprezentacji, ale również gra dla takich klubów jak m.in.: Bayern Monachium, Inter Mediolan, Kaiserslautern.

Co było przyczyną śmierci Andreasa Brehme?

We wtorek smutną informację o śmierci Andreasa Brehme przekazał „Bild”. Według dziennikarzy były piłkarz trafił do kliniki w Monachium po zatrzymaniu akcji serca, lecz lekarze nie zdołali go uratować.

„Bild” wskazuje, że były wyśmienity piłkarz trafił za późno na izbę przyjęć. Ponadto dziennikarze sugerują, że podupadł ostatnio na zdrowiu. Mocno przeżył śmierć wspomnianego wcześniej Beckenbauera. Nie ma co ukrywać, że panowie byli przyjaciółmi i darzyli się wzajemnym szacunkiem.

Brehme miał problemy finansowe

Po zakończeniu sportowej kariery Brehme krótko pracował jako trener. Później informacje, jakie o nim się pojawiały, miały związek głównie z jego kłopotami finansowymi. Blisko 10 lat temu miał mieć zadłużenie w wysokości 250 tysięcy euro. Wówczas nawet koledzy ze złotej drużyny z 1990 roku apelowali, by w jakiś sposób mu pomóc.

Brehme zmarł w wieku 63 lat. W 2024 roku niemiecki futbol stracił już dwie legendy, które miały znaczący wpływ na zdobywanie najcenniejszych tytułów na arenie międzynarodowej.

Czytaj też:
Robert Lewandowski uratował FC Barcelonę. Tak Hiszpanie określają jego formę
Czytaj też:
Jakub Błaszczykowski wskazał na Zbigniewa Bońka. To naprawdę mocny zarzut

Opracował:
Źródło: Bild