Niemieckie media krytykują Roberta Lewandowskiego. Dziennikarze znaleźli jeden problem

Niemieckie media krytykują Roberta Lewandowskiego. Dziennikarze znaleźli jeden problem

Robert Lewandowski
Robert Lewandowski Źródło: Newspix.pl / EXPA/NEWSPIX.PL
W niedzielę, 8 maja Bayern Monachium po raz kolejny w tym sezonie zawiódł swoich kibiców. Mistrzowie Niemiec tylko zremisowali z broniącym się przed spadkiem VfB Stuttgart 2:2. Nieudany występ zaliczył także Robert Lewandowski, którego skrytykowali niemieccy dziennikarze.

Bayern Monachium na kilka kolejek przed końcem sezonu zdobył, po raz dziesiąty z rzędu, tytuł mistrza Niemiec. Z racji tego, że Die Roten polegli na innych frontach, nie grają już o nic, przez co brakuje im należytej koncentracji. Podopieczni Juliana Nagelsmanna są zbytnio rozluźnieni, przez co rozczarowują swoich fanów. W 33. serii gier niemieckiej Bundesligi monachijczycy mierzyli się przed własną publicznością z VfB Stuttgart. Goście bronią się w tym sezonie przed spadkiem. Nie mogli więc przegrać tego spotkania i tak też się stało. Mecz zakończył się remisem 2:2, a media skrytykowały zawodników z Bawarii, w tym również Roberta Lewandowskiego.

Niemieckie media krytykują Roberta Lewandowskiego

Kapitan reprezentacji Polski grał przez całe stracie, choć słowo „grał” jest lekkim nadużyciem. 33-latek, podobnie jak cały zespół, był tego dnia w słabszej dyspozycji. Polak był praktycznie niewidoczny, szczególnie w pierwszej połowie. Napastnik rzadko uczestniczył w akcjach swojej drużyny. Nie potrafił wypracować sobie dogodnej sytuacji strzeleckiej aż do ostatniego kwadransa tej rywalizacji.

Robert Lewandowski oddał dwa naprawdę groźne strzały. Był blisko zdobycia kolejnej bramki w Bundeslidze, ale za każdym razem golkiper VfB Stuttgart ratował swój zespół obronną ręką. Po jednym ze strzałów „Lewego” przeniósł futbolówkę na poprzeczkę. Po zakończonym spotkaniu niemieckie media nie szczędziły krytyki pod adresem zawodników Bayernu Monachium. Większość z nich dostała słabe noty. W grupie tej znalazł się 33-latek, który zdaniem „Bilda” był jednym z najgorszych piłkarzy na boisku. Dlatego też otrzymał „piątkę” w sześciostopniowej skali. Przypomnijmy, że w Niemczech „jedynka” oznacza genialny występ, „szóstka” zaś beznadziejny.

Dziennikarze zwrócili głównie uwagę na jego słabą współpracę z kolegami z drużyny, upatrując w tym przyczyny braku okazji strzeleckich. „Superstrzelec Bayernu Monachium rzadko dochodził do niebezpiecznych sytuacji, przez to, że nie był odpowiednio obsługiwany przez swoich kolegów” – napisano na portalu tz.de.

„Przed zmianą stron rzadko uczestniczył w grze. Miał też sporego pecha, kiedy uderzył w poprzeczkę w 76. minucie” - skomentowali dziennikarze „Abendzeitung”. Przedstawiciele tego dziennika wystawili polskiemu napastnikowi notę 4.

Czytaj też:
Szykuje się zwrot w sprawie Roberta Lewandowskiego. Media: Polak jest coraz bardziej sfrustrowany

Opracował:
Źródło: WPROST.pl / Bild/TZ.de/Abendzeitung